Luka Vuskovic wyrasta na jedną z największych rewelacji Bundesligi, a jego sobotni występ przeciwko Wolfsburgowi tylko potwierdził ogromny potencjał. 19-letni obrońca wypożyczony z Tottenhamu poprowadził swój zespół do wyjazdowego zwycięstwa 2:1. Chorwat najpierw sam wywalczył rzut karny, który pewnie zamienił na bramkę, a później sprowokował sytuację, po której sędzia podyktował decydującą jedenastkę. Według niemieckich przepisów zawodnik zanotował tym samym gola oraz asystę w jednym spotkaniu.
Bayern Monachium obserwuje sytuację chorwackiego talentu
Forma nastolatka sprawia, że jego powrót do Niemiec w przyszłym roku wydaje się mało prawdopodobny, chyba że Bayern Monachium zdecyduje się wyłożyć 40 mln euro. Tottenham może jednak nie wyrazić zgody na taką transakcję, widząc jak ich gracz dominuje w defensywie beniaminka. Vuskovic w 22 występach zdobył już pięć bramek i zaliczył dwie asysty, co jest wynikiem niespotykanym u tak młodego stopera. Nicolai Remberg wprost nazywa swojego kolegę z drużyny przyszłą światową gwiazdą futbolu.
Młody Chorwat słynie z ogromnej pasji, która czasem przeradza się w niekontrolowane emocje na boisku. Podczas derbów z St. Pauli tak mocno celebrował gola, że złamał dwa palce, a po porażce z Bayerem Leverkusen z frustracji kopał w słupek i rzucał butami przed ławkę trenerską. Trener Merlin Polzin przyznaje, że mimo ryzykownego stylu wykonywania rzutów karnych, obecność zawodnika z numerem 44 jest dla zespołu bezcenna. Vuskovic stał się liderem formacji obronnej, niemal samodzielnie oddalając widmo spadku.
