Gwiazdor tenisa nie wytrzymał. Mocne słowa o sędziach: Oni w ogóle nie rozumieją tego sportu

Jarosław ZającJarosław Zając
8 marca 2026 12:20
Gwiazdor tenisa nie wytrzymał. Mocne słowa o sędziach: Oni w ogóle nie rozumieją tego sportu
Źródło: tennis365.com

Carlos Alcaraz wyrasta na jednego z najgłośniejszych krytyków obecnych przepisów ATP dotyczących czasu na serwis. Hiszpan w mocnych słowach podsumował pracę arbitrów po swoim zwycięstwie nad Grigorem Dimitrovem w Indian Wells. Jak donoszą media, siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy nie wierzy już w jakąkolwiek poprawę sytuacji.

Konflikt narastał od turnieju w Katarze, gdzie Alcaraz wdał się w ostrą wymianę zdań z sędzią podczas meczu z Karenem Chaczanowem. Tenisista nazwał wtedy przepisy dotyczące 25-sekundowego limitu czasu beznadziejnymi i domagał się większej wyrozumiałości w trakcie trudnych spotkań. Podobne incydenty miały miejsce już wcześniej, między innymi podczas zeszłorocznego turnieju w Japonii, co pokazuje, że problem jest systemowy i trwa od wielu miesięcy.

Ostra krytyka kompetencji arbitrów

Lider rankingu przyznał, że nie zamierza tracić czasu na rozmowy z władzami, ponieważ jego opinia jest powszechnie znana, a mimo to nic się nie zmienia. Alcaraz uważa, że problem leży w braku elastyczności konkretnych sędziów. Według niego arbitrzy, którzy trzymają się sztywno zasad i nie potrafią dostosować się do dynamiki meczu, po prostu nie rozumieją tenisa. Hiszpan podkreśla, że tylko niektórzy oficjele wykazują się odpowiednim wyczuciem na korcie.

Mimo frustracji związanej z pracą sędziów, Alcaraz stara się skupić na grze w Indian Wells. Zawodnik zaznaczył, że nikt z władz nie przyszedł do niego, aby zapytać o zdanie w kwestii spornych przepisów. Obecnie tenisista chce odciąć się od biurokracji i skoncentrować na kolejnych wyzwaniach sportowych, choć jego słowa o braku kompetencji sędziów odbiły się szerokim echem w całym środowisku tenisowym.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!