Gwiazdor Roland Garros uderza w Arsenal. Te słowa zabolą kibiców z Londynu

Jarosław ZającJarosław Zając
1 czerwca 2026 01:16
Gwiazdor Roland Garros uderza w Arsenal. Te słowa zabolą kibiców z Londynu
Źródło: tennis365.com

Rafael Jodar wyrasta na jedną z największych rewelacji tegorocznego French Open. 19-letni Hiszpan w swoim debiucie na kortach Rolanda Garrosa zameldował się w ćwierćfinale po morderczym, pięciosetowym boju z Pablo Carreno Bustą. Choć nastolatek przegrywał już 0:2 w setach, zdołał odwrócić losy spotkania i wygrać 4:6, 4:6, 6:1, 6:2, 6:2. To jego drugie z rzędu zwycięstwo po pełnym dystansie, które potwierdza niesamowitą formę zawodnika znajdującego się jeszcze rok temu poza czołową siedemsetką rankingu.

Tuż po zakończeniu sportowego dresu na korcie Suzanne Lenglen, Jodar postanowił odnieść się do wydarzeń z piłkarskich boisk, co natychmiast wywołało dyskusję wśród fanów. Tenisista pogratulował Paris Saint-Germain obrony tytułu w Lidze Mistrzów. Francuski klub pokonał Arsenal w finale rozegranym w Budapeszcie, rozstrzygając losy trofeum w konkursie rzutów karnych. Jodar stwierdził wprost, że triumf paryżan był w pełni zasłużony, co przy bolesnych okolicznościach porażki Kanonierów odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych.

Dominacja PSG i dramat Gabriela Magalhaesa

Statystyki finałowego starcia zdają się potwierdzać opinię młodego Hiszpana. Paris Saint-Germain kontrolowało przebieg meczu, utrzymując się przy piłce przez 75 procent czasu gry i oddając aż 21 strzałów przy zaledwie siedmiu próbach Arsenalu. Choć ekipa Mikela Artety prowadziła od szóstej minuty po trafieniu Kaia Havertza, wyrównanie z rzutu karnego przyniósł Ousmane Dembele. O losach pucharu zdecydowała fatalna pomyłka Gabriela Magalhaesa, który przestrzelił decydującą jedenastkę w serii rzutów karnych, oddając zwycięstwo w ręce rywali.

Dla Rafaela Jodara ostatnie miesiące to prawdziwy skok do światowej elity. Jeszcze niedawno Hiszpan odpadał we wczesnych fazach turniejów rangi Challenger, a dziś jest w najlepszej ósemce wielkoszlemowego turnieju w Paryżu. Tenisista podkreśla, że mimo nagłej sławy pozostaje skromną osobą i docenia wsparcie niesamowitej publiczności. Teraz 19-latek ma nadzieję, że podobnie jak piłkarze z Paryża, on również zakończy nadchodzący tydzień z prestiżowym trofeum w dłoniach po finałowym meczu na kortach ziemnych.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!