Real Madryt od miesięcy zmaga się z plagą kontuzji, a najpoważniejszym ciosem była strata Edera Militao. Brazylijski obrońca pauzuje od grudnia z powodu urazu ścięgna podkolanowego. Teraz zawodnik ogłosił, że jest gotowy do powrotu.
Militao wznowił treningi w zeszłym tygodniu i od kilku dni pracuje z resztą zespołu. Jak informuje Diario AS, defensor jest zdeterminowany, aby pojawić się na boisku tuż po przerwie reprezentacyjnej. Jego celem jest wyjazdowy mecz z Mallorcą na stadionie Son Moix. Choć pierwotne prognozy mówiły o powrocie w kwietniu, piłkarz naciska, by stało się to już na samym początku decydującej fazy sezonu, zamiast pod koniec miesiąca.
Real Madryt zachowuje ostrożność wobec lidera obrony
Mimo ogromnej chęci gry Militao, klub oraz Alvaro Arbeloa nie zamierzają podejmować zbędnego ryzyka. Piłkarz chce udowodnić swoją sprawność przed mistrzostwami świata w 2026 roku, ale sztab planuje wprowadzać go do składu stopniowo. Mało prawdopodobne jest, aby Brazylijczyk wystąpił w podstawowym składzie w ćwierćfinałowym dwumeczu Ligi Mistrzów przeciwko Bayernowi Monachium. Szansa na pełny wymiar czasowy pojawi się dopiero w ewentualnym półfinale przeciwko PSG lub Liverpoolowi.
Obecność Militao jest niezbędna, ponieważ rotacja w środku obrony była dotychczas mocno ograniczona. Antonio Rudiger, Dean Huijsen, Raul Asencio i David Alaba borykali się z problemami zdrowotnymi w różnych momentach sezonu. Choć cała czwórka jest obecnie dostępna dla trenera, powrót Brazylijczyka ma znacząco podnieść poziom gry defensywnej Królewskich. Klub potrzebuje go jak najszybciej, ale priorytetem pozostaje uniknięcie odnowienia się groźnego urazu.
