Gwiazdor PSG na celowniku giganta z Londynu. Ojciec piłkarza przerywa milczenie

Jarosław ZającJarosław Zając
28 kwietnia 2026 11:17
Gwiazdor PSG na celowniku giganta z Londynu. Ojciec piłkarza przerywa milczenie
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Khvicha Kvaratskhelia wyrasta na jedną z centralnych postaci Paris Saint-Germain, co przyciąga uwagę najsilniejszych klubów Europy. Jak donosi Sky Sports, kapitan reprezentacji Gruzji znalazł się na liście życzeń Arsenalu. Mimo zainteresowania z Premier League, otoczenie zawodnika ucina wszelkie spekulacje transferowe przed nadchodzącym półfinałem Ligi Mistrzów.

Badri Kvaratskhelia, ojciec piłkarza, w rozmowie z Kviris Palitra rozwiał wątpliwości dotyczące rzekomego odejścia syna z Parc des Princes. Khvicha nie myśli o zmianie barw klubowych, ponieważ czuje się w Paryżu szanowany i doceniany. Rodzina zawodnika podkreśla, że dopóki PSG chce kontynuować współpracę, nie ma powodów do szukania nowego pracodawcy. Piłkarz regularnie wygrywa trofea we Francji i cieszy się statusem jednego z najważniejszych ogniw w układance trenera.

Niebotyczna cena i status nietykalnego w Paryżu

Paryżanie zapłacili za Gruzina 80 mln euro w styczniu 2025 roku, kupując go z Napoli. Od tego czasu zawodnik rozegrał 74 mecze, w których zdobył 24 bramki i zanotował 17 asyst. Takie statystyki sprawiły, że władze PSG uznają go za gracza niemal niesprzedawalnego. Klub nie zamierza pozbywać się swojego lidera, zwłaszcza że zespół wciąż liczy się w walce o najważniejsze europejskie laury, a sam zawodnik błyskawicznie wygrał rywalizację o miejsce w składzie.

Kvaratskhelia ma teraz szansę przybliżyć się do kolejnego pucharu. Już we wtorek wieczorem Paris Saint-Germain zmierzy się z Bayernem Monachium w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Dla 25-letniego skrzydłowego będzie to kolejna okazja, by potwierdzić swoją wartość na tle wymagającego rywala z Bundesligi. Na ten moment jedynym scenariuszem zakładającym transfer byłaby wyraźna wola rezygnacji ze strony francuskiego klubu, co obecnie wydaje się całkowicie wykluczone.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!