Marsylia wyrasta na jedno z najgorętszych miejsc na transferowej mapie Europy, ale nie z powodów, których oczekiwali kibice. Jak donosi L’Équipe, klub szykuje się do potężnej przebudowy składu po odejściu Roberto De Zerbiego. Mason Greenwood może być głównym bohaterem letniego okna.
Sytuacja na Stade Vélodrome jest napięta, bo obecna kadra była budowana pod konkretną wizję włoskiego szkoleniowca. Bez De Zerbiego przyszłość wielu kluczowych zawodników stoi pod znakiem zapytania. Klub rozważa sprzedaż swoich największych gwiazd, aby zrównoważyć budżet, a Greenwood ma najwyższą wartość rynkową w całym zespole. Choć Manchester United zagwarantował sobie od 35 do 40 procent zysku z kolejnego transferu Anglika, Marsylia i tak widzi w nim szansę na spory zarobek.
Wielka wyprzedaż w Marsylii i kierunek saudyjski
Dziennikarze L’Équipe ustalili, że przeprowadzka Greenwooda do Arabii Saudyjskiej jest tego lata realną możliwością. Napastnik nie jest jedynym piłkarzem, który pakuje walizki. Geronimo Rulli oraz Geoffrey Kondogbia mają kontrakty ważne tylko do końca przyszłego sezonu, a rozmowy w sprawie ich przedłużenia nawet się nie zaczęły. Klub musi działać szybko, aby nie stracić ich za darmo, co tylko potęguje atmosferę niepewności wokół drużyny, która jeszcze niedawno miała walczyć o najwyższe cele.
Lista nieobecnych może być znacznie dłuższa, bo Pierre-Emerick Aubameyang nie wykazuje chęci przedłużenia umowy wygasającej w 2027 roku. Do odejścia szykuje się także Pierre-Emile Hojbjerg. Marsylia stoi przed widmem całkowitego demontażu składu, niezależnie od tego, czy uda się wywalczyć awans do Ligi Mistrzów. Brak stabilizacji po zmianie trenera wymusza na władzach drastyczne kroki finansowe, które mogą całkowicie zmienić oblicze zespołu w nadchodzących miesiącach.
