Mason Greenwood wyrasta na centralną postać kryzysu w Marsylii. Anglik, który miał być motorem napędowym zespołu, według doniesień RMC Sport wykazuje coraz większe znużenie i brak zainteresowania grą dla francuskiego klubu. Sytuacja staje się napięta, a napastnik przestał nawet maskować swoją postawę przed otoczeniem.
Problemy sportowe idą w parze z fatalną serią na boisku. Greenwood nie zdobył bramki w ostatnich sześciu meczach, choć wciąż zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców Ligue 1, ustępując jedynie Estebanowi Lepaulowi i Joaquínowi Panichelliemu. Kryzys pogłębił się pod koniec kwietnia, gdy zawodnik niespodziewanie wypadł z podstawowego składu na mecz przeciwko Nicei. Oficjalne komunikaty o kontuzji mogą mijać się z prawdą, na co wskazują nowe fakty.
Konflikt w szatni i widmo wielkiego transferu
Informacje przekazane przez Foot Mercato rzucają nowe światło na absencję Anglika. Prawdziwym powodem odsunięcia od składu mają być narastające napięcia za kulisami, a nie problemy zdrowotne. Relacje między piłkarzem a klubem są na tyle złe, że media głośno spekulują o jego odejściu z Marsylii już podczas nadchodzącego letniego okna transferowego. Były gracz Manchesteru United wydaje się być myślami poza południem Francji.
Marsylia zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli Ligue 1 na dwa mecze przed końcem sezonu. Drużyna niemal straciła szanse na realizację głównego celu, jakim był powrót do Ligi Mistrzów. Brak awansu do elitarnych rozgrywek tylko potęguje frustrację w klubie i ułatwia Greenwoodowi podjęcie decyzji o zmianie barw. Napastnik nie zamierza dłużej ukrywać, że projekt sportowy na Stade Vélodrome przestał go interesować.
