John Stones wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego w Anglii. 31-letni obrońca Manchesteru City jest otwarty na powrót do Evertonu, z którego odszedł w 2016 roku za ponad 47 milionów funtów. Jak donosi TEAMtalk, sytuacja kontraktowa zawodnika sprawia, że jego przyszłość w zespole mistrza Anglii stoi pod dużym znakiem zapytania.
Doświadczony defensor wszedł w ostatnie sześć miesięcy swojej umowy z Manchesterem City. Przez niemal dekadę Stones rozegrał blisko 300 meczów w barwach Obywateli, strzelając 19 goli i notując 9 asyst. Choć święcił z klubem liczne sukcesy, regularnie zmagał się z problemami zdrowotnymi, które często eliminowały go z podstawowego składu drużyny prowadzonej przez Pepa Guardiolę.
Ambitne plany Wrexham i sentymentalny powrót
Everton szuka wzmocnień do linii obrony, a David Moyes widzi w Stonesie idealnego kandydata do uszczelnienia defensywy. Klub z Merseyside ma jednak potężnego konkurenta w walce o podpis reprezentanta Anglii. Jest nim Wrexham, które mierzy bardzo wysoko i planuje spektakularne transfery w celu wywalczenia awansu do Premier League. Na liście życzeń walijskiego klubu znajduje się nie tylko Stones, ale także Andrew Robertson.
Wrexham stoi przed trudnym zadaniem przekonania 31-latka do odrzucenia oferty z Goodison Park. Stones skłania się ku powrotowi do swojego byłego zespołu, co stawia Everton w uprzywilejowanej pozycji. Najbliższe miesiące pokażą, czy ambitny projekt Wrexham zdoła przebić ofertę klubu z Liverpoolu i skusić utytułowanego obrońcę do zmiany barw klubowych.
