Atletico Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Marca Cucurelli, 27-letniego obrońcy Chelsea. Jak donoszą media, hiszpański zawodnik przygotowuje się do wyjazdu na mistrzostwa świata, a jego przyszłość klubowa staje się tematem numer jeden w Madrycie i Barcelonie.
Dyrektor sportowy Atletico Madryt, Mateu Alemany, uznał sprowadzenie defensora za absolutny priorytet i jest gotowy wydać duże pieniądze na ten transfer. Alemany uważa, że Cucurella jest zawodnikiem, który zagwarantuje wyższą jakość na pozycji niż Matteo Ruggeri. Plan madrytczyków zakłada głęboką przebudowę formacji obronnej, co ma otworzyć drogę do sfinalizowania transakcji jeszcze w nadchodzącym oknie transferowym. Klub chce w ten sposób wzmocnić rywalizację i odświeżyć kadrę przed nowym sezonem.
Wielkie porządki w Madrycie i cień Barcelony
Realizacja tego planu wymaga jednak radykalnych kroków kadrowych w zespole Diego Simeone. Atletico Madryt zamierza znaleźć nowych pracodawców dla Jose Marii Gimeneza oraz Clementa Lengleta, aby zwolnić miejsce w budżecie płacowym. Takie rozwiązanie pozwoliłoby Davidowi Hancko skupić się wyłącznie na grze w środku obrony. Jednocześnie sytuację monitoruje Barcelona, choć dla katalońskiego klubu priorytetem pozostaje Joao Cancelo. Jeśli jednak Alejandro Balde odejdzie za wysoką kwotę, powrót wychowanka La Masii na Camp Nou stanie się realny.
Sam Cucurella nie ukrywa, że powrót do ojczyzny jest dla niego kuszącą perspektywą. Piłkarz przyznał wcześniej, że trudno byłoby mu odrzucić ofertę z Barcelony, a jego rodzina czuje się w Hiszpanii bardzo dobrze. Obecnie obrońca ma jeszcze dwa lata kontraktu z Chelsea. Jeśli londyński klub nie zdoła porozumieć się z zawodnikiem w sprawie nowej umowy, będzie zmuszony rozważyć jego sprzedaż, aby nie stracić go za darmo w przyszłości. Sytuacja kontraktowa stawia hiszpańskie kluby w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej.
