Tottenham wyrasta na jedyny kierunek dla Joao Palhinhi, który po okresie wypożyczenia z Bayernu Monachium nie zamierza wracać do Niemiec. Portugalczyk stał się kluczową postacią w układance Roberto De Zerbiego. Jak donoszą media, pomocnik czuje się w Londynie jak w domu i otwarcie deklaruje chęć pozostania w klubie na stałe.
Sytuacja pomocnika jest klarowna, ponieważ Tottenham posiada w umowie opcję wykupu zawodnika za 30 milionów euro. Palhinha udowodnił swoją wartość, strzelając między innymi gola, który zagwarantował drużynie utrzymanie w Premier League. Mimo że nominalnie jest defensywnym pomocnikiem, jego wpływ na ofensywę i stabilność środka pola sprawił, że stał się jednym z pierwszych nazwisk przy ustalaniu składu przez sztab szkoleniowy.
Małżeństwo z rozsądku czy wielki transfer
Sam piłkarz porównuje swoją relację z klubem do małżeństwa, podkreślając, że od pierwszego dnia czuje wsparcie kibiców. Bayern Monachium uważnie monitoruje te deklaracje, licząc na szybkie sfinalizowanie transakcji. Niemiecki klub nie widzi dla Portugalczyka miejsca w swojej kadrze i naciska na sprzedaż, co stawia Tottenham w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej. Władze z Londynu mogą próbować jeszcze obniżyć ustaloną wcześniej kwotę wykupu.
Roberto De Zerbi wielokrotnie zaznaczał, że zatrzymanie reprezentanta Portugalii jest priorytetem dla budowy silniejszego zespołu na kolejny sezon. Tottenham potrzebuje jakości i głębi składu, aby uniknąć problemów, z którymi mierzył się w ostatnich miesiącach. Aktywowanie klauzuli lub wynegocjowanie nowych warunków z Bayernem wydaje się być teraz jedynym logicznym krokiem dla zarządu Spurs, skoro zawodnik publicznie odrzucił opcję powrotu do Bundesligi.
