Raphinha wyrasta na kolejnego zawodnika Barcelony, który otwarcie sprzeciwia się medialnym doniesieniom na swój temat. Brazylijski napastnik w rozmowie z ESPN nie gryzł się w język i bezpośrednio zaatakował jednego z dziennikarzy. Jak donosi MD, piłkarz ma dość ciągłych spekulacji dotyczących jego rzekomego odejścia z katalońskiego klubu, które pojawiają się niemal od pierwszego dnia jego pobytu na Camp Nou.
Atakujący Barcelony wskazał, że w mediach regularnie pojawiają się informacje o jego potencjalnym transferze do Arabii Saudyjskiej. Raphinha podkreślił, że konkretny dziennikarz publikuje kłamstwa dotyczące jego rzekomych spotkań z władzami klubu oraz wewnętrznych rozmów o rzekomej niepewności co do dalszej kariery w stolicy Katalonii. Piłkarz zaznaczył, że doniesienia o jego wahaniu w kwestii pozostania w zespole są całkowicie zmyślone i nie mają pokrycia w rzeczywistości.
Walka z czasem przed El Clasico
Sytuacja jest o tyle napięta, że Barcelona przygotowuje się do kluczowego starcia z Realem Madryt. Raphinha wrócił do kadry meczowej w ostatnim spotkaniu przeciwko Osasunie po przerwie spowodowanej urazem ścięgna podkolanowego, którego doznał podczas marcowej przerwy reprezentacyjnej. Zawodnik liczy na występ w niedzielnym El Clasico, które może przesądzić o losach tytułu w LaLiga. Decyzja o tym, ile minut otrzyma od Hansiego Flicka, zapadnie tuż przed meczem.
Postawa Brazylijczyka wpisuje się w nowy trend w szatni Barcelony, gdzie gracze coraz częściej decydują się na konfrontację z prasą. Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się Frenkie de Jong. Choć media sugerują, że klub jest gotowy rozważyć oferty za Raphinhę, sam zawodnik oraz jego partnerka konsekwentnie odrzucają wizję przeprowadzki. Piłkarz uważa, że część dziennikarzy po prostu nie chce go widzieć w barwach katalońskiego giganta.
