Lamine Yamal przeżył chwile grozy podczas meczu z Espanyolem. 18-letni as Barcelony doznał urazu mięśnia dwugłowego, który postawił pod znakiem zapytania jego udział w nadchodzącym mundialu. Piłkarz przyznał wprost, że w głębi duszy modlił się o uniknięcie najgorszego scenariusza, bojąc się nie tylko samej kontuzji, ale i ryzyka odnowienia urazu tuż przed turniejem.
Sytuacja zdrowotna nastolatka jest dynamiczna. Choć Yamal znalazł się w kadrze, niemal na pewno opuści inauguracyjne starcie z Republiką Zielonego Przylądka. Selekcjoner Luis de la Fuente uspokaja, że zawodnicy niegotowi na pierwszy mecz mają być zdolni do gry przeciwko Arabii Saudyjskiej. Pojawiają się jednak głosy, że powrót gwiazdora Barcelony może się opóźnić, co wywołuje nerwowość w obozie Hiszpanów.
Problemy kadrowe reprezentacji Hiszpanii
Yamal nie jest jedynym zmartwieniem sztabu medycznego. Nico Williams wciąż walczy o powrót do pełnej sprawności po sezonie pełnym problemów fizycznych. Do zespołu dołączył także Pau Cubarsí, który pojawił się na zgrupowaniu w Las Rozas z szyną ochronną na prawym ramieniu. W jego przypadku uraz palca ma nie wpłynąć na dostępność w trakcie turnieju, co jest rzadką dobrą wiadomością dla de la Fuente.
Mimo przymusowej przerwy Yamal szuka pozytywów. Twierdzi, że odpoczynek pozwoli jego organizmowi zregenerować się przed wymagającymi meczami w USA, Kanadzie i Meksyku. Piłkarz podkreśla, że wysokie standardy i presja tylko pomagają mu wznosić się na wyższy poziom. Dla chłopaka, który jeszcze trzy lata temu grał z rówieśnikami w lokalnym centrum sportowym, nadchodzący debiut na mistrzostwach świata jest spełnieniem marzeń.
