Barcelona i Atletico Madryt wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Martina Odegaarda, 25-letniego lidera Arsenalu. Jak donoszą media, oba kluby planują ofensywę transferową latem 2026 roku. Sytuacja Norwega w Londynie staje się coraz bardziej niepewna, co otwiera drogę do wielkiego powrotu na hiszpańskie boiska.
Arsenal potrzebuje potężnego zastrzyku gotówki, aby zrównoważyć wydatki z ostatnich lat. Odegaard jest głównym kandydatem do odejścia, ponieważ jego rola w zespole Mikela Artety słabnie. Londyńczycy nie zamierzają jednak oddawać go za bezcen i oczekują aż 100 mln euro. Taka kwota ma być ceną za zgodę na transfer pomocnika, który w przeszłości reprezentował barwy Realu Madryt.
Przebudowa środka pola w Barcelonie i Madrycie
Atletico Madryt szuka wzmocnień w drugiej linii, a powrót Norwega do Hiszpanii idealnie wpisuje się w ich strategię. Barcelona również monitoruje sprawę, choć w stolicy Katalonii sytuacja jest bardziej złożona. Marc Casado jest łączony z odejściem, a forma Daniego Olmo budzi wątpliwości. Jeśli Olmo lub Fermin Lopez opuszczą klub, Barca może rzucić wyzwanie Atletico w walce o podpis gwiazdora Premier League.
Odegaard zmagał się z problemami w Arsenalu w ciągu ostatnich dwóch sezonów. Mimo że Kanonierzy przewodzą w tabeli Premier League, znaczenie pomocnika dla drużyny maleje. To sprawia, że letnie okno transferowe w lipcu 2026 roku będzie kluczowe dla jego przyszłości. Hiszpańscy giganci czekają na odpowiedni moment, by sfinalizować jedną z najdroższych transakcji w historii ligi.
