Barcelona wstrzymuje starania o pozyskanie Cristiana Romero, mimo że Argentyńczyk wyraźnie naciska na opuszczenie Tottenhamu. Jak donoszą media, klub z Katalonii nie wykazuje obecnie pośpiechu w kwestii sprowadzenia 28-letniego środkowego obrońcy.
Obecnie priorytety Barcelony leżą zupełnie gdzie indziej. Klub skupia wszystkie zasoby finansowe na wzmocnieniu ataku, czego dowodem jest niedawny ruch w sprawie Anthony'ego Gordona oraz trwające negocjacje dotyczące Juliana Alvareza. Choć wcześniej odbyły się rozmowy z agentem Romero, Hansi Flick ufa obecnym defensorom. Wysoka forma Pau Cubarsíego, nowy kontrakt Andreasa Christensena oraz obecność Ronalda Araújo i Erica Garcíi sprawiają, że transfer stopera zszedł na dalszy plan.
Tottenham przygotowany na odejście lidera
Sytuacja w Londynie również uległa zmianie, co czyni odejście Romero realnym scenariuszem. Tottenham zabezpieczył już przyszłość formacji obronnej, sprowadzając Jana Paula van Hecke jako długofalowego następcę Argentyńczyka. Dodatkowe wzmocnienia w letnim oknie transferowym sprawiły, że Spurs są gotowi na sprzedaż swojej gwiazdy. Mimo doniesień o możliwej obniżce ceny, klub z Londynu twardo trzyma się swojej wyceny, a zainteresowanie zawodnikiem wykazuje także Atletico Madryt.
Sam Romero był bardzo chętny na przenosiny do Barcelony, jednak na ten moment transakcja stoi w miejscu. Katalończycy mogą wrócić do tematu pod koniec lata, jeśli uda im się zgromadzić odpowiednie fundusze i uznają, że wzmocnienie defensywy jest niezbędne. Do gry o mistrza świata mogą włączyć się także inne kluby, zwłaszcza po zakończeniu kampanii reprezentacji Argentyny. Obecnie jednak marzenia obrońcy o grze w barwach Blaugrany muszą zostać odłożone w czasie.
