Matvii Ponomarenko wyrasta na nową gwiazdę ukraińskiego futbolu, co nie umknęło uwadze czołowych europejskich marek. Jak donoszą media, francuski Strasbourg dołączył do wyścigu o podpis 20-letniego środkowego napastnika Dynama Kijów. Młody snajper, który w sezonie 2025/2026 imponował skutecznością, zdobywając 15 bramek w 25 występach w ukraińskiej Premier Lidze, stał się priorytetem transferowym dla wielu klubów szukających wzmocnień w linii ataku. Choć jego rynkowa wycena oscyluje w granicach 12 milionów euro, władze klubu z Kijowa stawiają twarde warunki finansowe.
Matvii Ponomarenko
Dynamo Kyiv→Strasbourg
Sytuacja transferowa Ponomarenki jest niezwykle dynamiczna, a lista zainteresowanych stron wydłuża się z każdym tygodniem. Według doniesień medialnych, obok Strasbourga, sytuację zawodnika monitorują takie marki jak RB Lipsk, AC Milan oraz Galatasaray. Nie jest to pierwsze podejście zachodnich klubów pod tego gracza – wcześniej Borussia Dortmund miała zaoferować 20 milionów euro, jednak propozycja ta została odrzucona. Dynamo Kijów, świadome potencjału swojego wychowanka, wycenia go obecnie na kwotę między 25 a 30 milionów euro, co czyni go jednym z najdroższych młodych talentów w regionie.
O trudnych negocjacjach z ukraińskim klubem otwarcie mówił Arkady Zaporozhanu, odnosząc się do fiaska rozmów z niemieckim gigantem. „Transfer Matveya Ponomarenki do Borussii Dortmund nie doszedł do skutku. Niemiecki klub zaoferował 20 milionów euro, podczas gdy Dynamo Kijów zażądało 25 milionów euro, na co Borussia nie wyraziła zgody” – wyjaśnił Zaporozhanu. Ta wypowiedź rzuca światło na determinację Dynama w utrzymaniu wysokiej ceny za napastnika, który ma za sobą już debiut i pierwszego gola w seniorskiej reprezentacji Ukrainy.
Obecnie Matvii Ponomarenko pozostaje zawodnikiem Dynama Kijów, a jego kontrakt obowiązuje do końca 2028 roku. Strasbourg, prowadzony przez trenera Gary'ego O'Neila, musi liczyć się z ogromną konkurencją oraz koniecznością rozbicia banku, jeśli chce sfinalizować ten permanentny transfer. Przy 190 cm wzrostu i instynkcie strzeleckim, który potwierdził 13 trafieniami w ostatnim sezonie ligowym, Ukrainiec wydaje się być gotowy na kolejny krok w karierze, jednak ostateczna decyzja zależy od tego, czy któryś z zainteresowanych klubów zdecyduje się spełnić wygórowane żądania finansowe Kijowian.