Arsenal otrzymał potężny impuls w walce o podpis Bruno Guimaraesa. Brazylijski pomocnik Newcastle United chce, aby sprawa jego przyszłości została rozstrzygnięta przed powrotem do treningów w przyszłym tygodniu.
28-letni zawodnik poinformował swoich przedstawicieli, że oczekuje jasności przed wyjazdem na obóz treningowy do Hiszpanii. Guimaraes przekazał już Eddiemu Howe'owi oraz władzom Newcastle, że zamierza opuścić St James' Park w obecnym oknie transferowym. Choć piłkarz nie planuje strajku i zamierza stawić się na przedsezonowych przygotowaniach, jego otoczenie wywiera presję na Arsenalu, by ten przyspieszył rozmowy. Londyńczycy pozostają faworytem gracza, mimo wcześniejszego zainteresowania ze strony Chelsea oraz Manchesteru City.
Kość niezgody w negocjacjach o miliony funtów
Główną przeszkodą w finalizacji transakcji pozostaje kwota odstępnego. Arsenal wierzy, że uda się zamknąć transfer w kwocie poniżej 80 milionów funtów, jednak Newcastle United twardo negocjuje. Władze Srok wyceniają swojego lidera znacznie wyżej, biorąc pod uwagę niedawne odejście Sandro Tonaliego do Tottenhamu za 100 milionów funtów. Dla Newcastle Guimaraes jest postacią równie kluczową, dlatego klub nie zamierza akceptować propozycji, która nie byłaby porównywalna z tamtą rekordową sprzedażą.
Mikel Arteta widzi w Brazylijczyku brakujący element swojej układanki, który mógłby stworzyć potężny duet z Declanem Rice'em. Statystyki Guimaraesa z poprzedniego sezonu, w którym zdobył dziewięć bramek i zaliczył osiem asyst w 41 meczach, tylko potwierdzają jego wartość. W Londynie panuje optymizm, ponieważ warunki kontraktu indywidualnego z zawodnikiem zostały ustalone już kilka tygodni temu. Teraz wszystko zależy od tego, czy kluby zdołają wypracować kompromis finansowy przed wyznaczonym przez piłkarza terminem.
