Liverpool i Arsenal wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Kaishu Sano, 25-letniego pomocnika Mainz. Jak donoszą media, oba kluby są gotowe zintensyfikować swoje działania po tym, jak Japończyk zaprezentował się z doskonałej strony podczas Mistrzostw Świata 2026.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, ponieważ Liverpool nawiązał już kontakt z przedstawicielami zawodnika. Klub z Anfield chce dokładnie poznać szczegóły potencjalnego kontraktu i warunki, na jakich Sano mógłby przenieść się do Anglii. Japoński pomocnik jest ceniony za elitarny przegląd pola, kontrolę przestrzeni oraz umiejętność posyłania podań zdobywających teren. Jego zdolność do odbioru piłki sprawia, że idealnie pasuje do zespołów stawiających na błyskawiczne przejście z obrony do ataku po stratach przeciwnika.
Wielkie pieniądze za objawienie z Japonii
Mainz nie zamierza tanio sprzedawać swojej gwiazdy i stawia twarde warunki finansowe. Niemiecki klub oczekuje co najmniej 40 mln euro kwoty podstawowej, a cała operacja wraz z bonusami może zamknąć się w granicach 60 mln euro. Dla Arsenalu Sano jest jedną z opcji w planie wzmocnienia środka pola, choć Kanonierzy rozważają także bardziej doświadczonych graczy. Z kolei nowy trener Liverpoolu, Andoni Iraola, monitoruje rynek bardzo szeroko, biorąc pod uwagę również takie nazwiska jak Ayyoub Bouaddi czy Yasin Ayari z Brighton.
Rywalizacja o 25-latka jest o tyle ciekawa, że interesują się nim także Manchester United oraz Borussia Dortmund. Sano po udanym mundialu czuje się gotowy na większe wyzwanie sportowe, a Mainz jest świadome, że to najlepszy moment na rekordowy zarobek. Arsenal szuka odpowiedniego profilu zawodnika i choć Japończyk nie jest ich jedynym celem, jego charakterystyka pasuje do wizji budowy zespołu. Liverpool wydaje się jednak najbardziej zdeterminowany, by jak najszybciej sfinalizować rozmowy z otoczeniem piłkarza.
