Do zespołu Śląska Wrocław dołączył Alex Timossi Andersson, który podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2028 roku.
25-letni Szwed ma wzmocnić prawą stronę boiska. Jak podkreśla klub, może występować zarówno jako prawy obrońca, wahadłowy, jak i skrzydłowy.
Nowy piłkarz Śląska trafia do Ekstraklasy po trzech sezonach spędzonych w IF Brommapojkarna. W tym czasie należał do podstawowych zawodników szwedzkiego zespołu, rozgrywając 89 spotkań. Zdobył 10 bramek i zaliczył pięć asyst, a także utrzymał miejsce w wyjściowym składzie również w obecnych rozgrywkach, w których wystąpił dziewięć razy i raz wpisał się na listę strzelców.
Choć dziś jest kojarzony przede wszystkim z występów w lidze szwedzkiej, kilka lat temu uchodził za jeden z największych talentów swojego kraju. Efektem był transfer do Bayernu Monachium, gdzie spędził cztery lata. Nie zadebiutował wprawdzie w pierwszej drużynie bawarskiego klubu, ale trenował z jej zawodnikami i rozwijał się w strukturach mistrza Niemiec, a doświadczenie zbierał również podczas wypożyczeń do Helsingborga i Austrii Klagenfurt. Po zakończeniu pobytu w Monachium przeniósł się jeszcze do holenderskiego Heerenveen, by później wrócić do Szwecji.
– Po ostatnich zmianach kadrowych potrzebowaliśmy wzmocnienia na pozycji wahadłowego. Wraz z działem skautingu regularnie obserwujemy szwedzką ligę i mamy ją dobrze rozpracowaną, dlatego wierzymy, że Alex będzie zawodnikiem, który wzmocni naszą grę zarówno w defensywie, jak i w ofensywie – powiedział dyrektor sportowy Śląska Rafał Grodzicki.
Sam zawodnik podkreślił, że przenosiny do Wrocławia traktuje jako kolejny krok w karierze.
– Cieszę się, że tu jestem i nie mogę się doczekać nowego wyzwania. Polska liga w ostatnich latach bardzo się rozwinęła, dlatego przejście do Śląska to dla mnie świetny krok. Wiem, że nic nie przyjdzie łatwo, ale dam z siebie wszystko, by pomóc drużynie – stwierdził.

