Manchester City drży o przyszłość swojej największej gwiazdy, a Real Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Rodriego. Pep Guardiola oficjalnie otworzył drzwi do odejścia zdobywcy Złotej Piłki z 2024 roku. Jak donoszą media, hiszpański pomocnik może opuścić Etihad Stadium już tego lata.
Sytuacja kontraktowa Rodriego staje się coraz bardziej napięta, ponieważ jego obecna umowa wygasa w czerwcu 2027 roku. Manchester City złożył już ofertę nowego kontraktu, ale piłkarz wciąż nie podjął decyzji o jej podpisaniu. Hiszpan otwarcie przyznaje, że powrót do ojczyzny i gra na Santiago Bernabeu jest dla niego kuszącą perspektywą. Real Madryt planuje wzmocnić środek pola i widzi w Rodrim idealnego kandydata do tej roli, co stawia mistrzów Anglii w trudnym położeniu negocjacyjnym.
Guardiola stawia klub ponad zawodnika
Pep Guardiola podczas piątkowej konferencji prasowej nie gryzł się w język i zaznaczył, że klub jest ważniejszy niż jakikolwiek piłkarz. Trener stwierdził, że jeśli zawodnik nie jest szczęśliwy, musi odejść po zaakceptowaniu oferty odpowiadającej jego niesamowitej jakości. Szkoleniowiec wierzy, że Rodri zostanie w zespole, ale jednocześnie przyznaje, że nie ma w tej kwestii stuprocentowej pewności. Decyzja należy teraz do pomocnika, który musi określić swoje plany przed nadchodzącymi mistrzostwami świata w Ameryce Północnej.
Dla Rodriego nadchodzące lato może być momentem przełomowym, ponieważ szansa na transfer do Realu Madryt może się już nie powtórzyć. Choć obecnie piłkarz wydaje się zadowolony z pobytu w Manchesterze, presja ze strony hiszpańskiego giganta rośnie z każdym tygodniem. Manchester City chce, aby ich kluczowy gracz został w drużynie na kolejne lata, jednak ostateczne słowo będzie należało do samego zawodnika, który musi wybrać między stabilizacją w Premier League a nowym wyzwaniem w barwach Królewskich.
