Luka Elsner szykuje się na mecz z Górnikiem Zabrze z gotowym planem – trener Cracovii wskazał z nazwiska zawodników rywala, których trzeba neutralizować, i zapowiedział, że jego zespół jest w stanie to zrobić.
Górnik Zabrze to nie przypadkowy czwarty zespół tabeli – 39 punktów po 26 meczach, w tym osiem zwycięstw domowych, to dorobek drużyny o wyrazistych atutach. Elsner te atuty zinwentaryzował precyzyjnie.
„Pierwszy fokus musi być na unicestwieniu ich siły ognia. Cała linia pomocy Górnika potrafi strzelać gole nawet z dystansu, widzieliśmy to w ostatnich meczach" – powiedział szkoleniowiec Pasów, wymieniając z nazwiska trzech zawodników, którym Cracovia musi poświęcić szczególną uwagę.
Ukraiński skrzydłowy Maksym Chłań i jego odpowiednik po drugiej stronie, Yvan Ikia Dimi, to według Elsnera gracze zdolni samodzielnie rozstrzygać pojedynki jeden na jeden. Jeszcze inaczej niebezpieczny jest Erik Janža – słoweński defensor znany z aktywności ofensywnej.
„Erik Janža ma ogromną łatwość dośrodkowań w trzeciej tercji" – wskazał trener.
Dla Cracovii oznacza to konieczność szczelnego zamknięcia skrzydeł i eliminowania sytuacji, zanim w ogóle dojdzie do podania w pole karne.
Elsner widzi jednak w ostrożnym podejściu nie tylko obowiązek, lecz i szansę.
„Górnik to zespół, który – jeśli mecz nie będzie zbyt otwarty – da nam okazje do kontrataków i stałych fragmentów. Kluczem będzie trzymanie szyku i brak paniki" – podkreślił, powołując się przy tym na poprzednie spotkanie z GKS-em, w którym – jego zdaniem – ekipa Pasów zagrała dobrze.
