Piłkarze Górnika Zabrze są faworytem najbliższego meczu ligowego z Koroną Kielce. W obozie rywala „Trójkolorowych” nikt nie chce jednak słyszeć o planie minimum. Jacek Zieliński zapowiada pojedynek o pełną pulę.
Szkoleniowiec Korony zwraca uwagę na narastającą presję oraz wpływ nowoczesnych technologii na przebieg widowisk sportowych. Według Zielińskiego, obecność systemu VAR wymusza na zawodnikach dodatkową czujność w sytuacjach, które dawniej uchodziły za standardowe boiskowe zdarzenia.
Trener podkreśla, że na obecnym etapie sezonu kluczowe jest minimalizowanie błędów własnych, gdyż margines na pomyłki praktycznie przestał istnieć.
„Po prostu trzeba ich popełnić mniej niż przeciwnik. To podstawowe credo” – zaznacza opiekun Korony, odnosząc się do rosnącego ciężaru gatunkowego każdego kolejnego starcia.
Sytuacja przed nadchodzącym meczem wydaje się klarowna dla ekspertów – to Zabrzanie, będący finalistami Pucharu Polski i aktywnymi uczestnikami wyścigu po mistrzostwo kraju, są typowani na zwycięzców. Mimo tak wysokiej formy „Trójkolorowych”, w obozie gości panuje optymizm.
Nadchodząca seria trzech spotkań z drużynami ze Śląska, w tym z Piastem oraz GKS-em Katowice, ma być dla Kielczan kluczem do zapewnienia sobie utrzymania w lidze.
Jacek Zieliński kategorycznie ucina spekulacje dotyczące satysfakcji z ewentualnego podziału punktów w Zabrzu. Pytany o to, czy remis przyjąłby z góry, odpowiedział stanowczo:
„Absolutnie nie. Jedziemy powalczyć o pełną pulę. Zobaczymy, co wyjdzie z gry, ale nie ma czegoś takiego jak branie punktu w ciemno przed meczem”.

