Milan stoi nad przepaścią, która może pochłonąć nie tylko miliony euro, ale i ambitne plany transferowe. Brak kwalifikacji do Ligi Mistrzów zagrozi pozycji Massimiliano Allegriego oraz części zarządu klubu. Jak informuje Corriere dello Sport, brak gry w elicie oznacza utratę co najmniej 90 milionów euro z nagród, co zmusi władze do drastycznych kroków i rezygnacji z pozyskania zawodników, którzy mieli przywrócić blask ekipie z San Siro.
Sytuacja kadrowa staje się napięta, bo brak sukcesu sportowego uderza w negocjacje z kluczowymi piłkarzami. Choć Milan prowadzi w wyścigu o podpis Leona Goretzki, pełnego porozumienia wciąż nie ma. Jeszcze trudniej wygląda sprawa Luki Modricia, który bez szansy na występy na największej kontynentalnej scenie prawdopodobnie zakończy karierę zamiast przedłużać kontrakt. Klub ma także poważne zastrzeżenia co do sprowadzenia Roberta Lewandowskiego, gdyż bez wpływów z Champions League ten ruch jest wykluczony.
Wymuszona sprzedaż gwiazd i ratowanie budżetu
Historia może się powtórzyć, przypominając odejście Theo Hernandeza czy Tijjaniego Reijndersa, którego klub zatrzymałby przy awansie do pucharów. Teraz głównym kandydatem do odejścia jest Strahinja Pavlović. Obrońca kupiony za 18,5 mln euro z Lipska jest obserwowany przez kluby z Premier League. Sprzedaż defensora, który w tym sezonie zdobył pięć bramek, mogłaby zasilić budżet kwotą 50 mln euro. Milan ma co prawda wielu zbędnych graczy, ale to utrata filarów może być jedynym ratunkiem dla finansów.
Drużyna znajduje się obecnie w najgorszej formie spośród wszystkich pretendentów do czołowej czwórki. Przed nimi mecze z dwoma rywalami pozbawionymi motywacji, co daje cień nadziei na uniknięcie katastrofy. Wypadnięcie z Ligi Mistrzów po miesiącach zajmowania miejsca w ścisłej czołówce będzie uznane za całkowitą klęskę projektu. Losy transferów Lewandowskiego, Modricia i Goretzki zależą teraz wyłącznie od postawy zespołu w ostatnich spotkaniach sezonu.
