Chelsea wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Federico Valverde, 27-letniego pomocnika Realu Madryt. Jak donoszą media, londyński klub przygotowuje ofertę opiewającą na 100 milionów euro. Transfer Urugwajczyka ma być odpowiedzią na problemy kadrowe w środku pola na Stamford Bridge.
Sytuacja zawodnika w stolicy Hiszpanii nagle stała się skomplikowana. Mimo że Valverde jest uznawany za jednego z najlepszych pomocników typu box-to-box na świecie, Real Madryt ma rozważać jego sprzedaż. Wszystko przez głośny incydent na treningu, gdzie doszło do bójki z Aurelienem Tchouamenim. Starcia z kolegą z drużyny skończyło się dla Urugwajczyka pobytem w szpitalu oraz nałożeniem przez klub bardzo wysokiej kary finansowej. Te wydarzenia rzucają cień na dalszą karierę piłkarza w zespole, który notuje rozczarowujący sezon.
Wielkie pieniądze i walka o nową jakość w Londynie
Włodarze Chelsea widzą w Valverde idealnego następcę dla Enzo Fernandeza, który jest łączony z odejściem z klubu. Urugwajczyk ma w tym sezonie na koncie 22 udziały przy bramkach, co czyni go niezwykle łakomym kąskiem na rynku transferowym. Jego obecność na boisku ma zagwarantować nową jakość w pressingu i kreowaniu akcji ofensywnych. W Londynie liczą, że 27-latek stworzy potężny duet w środku pola z Moisesem Caicedo, co pozwoli drużynie wrócić na szczyt Premier League po trudnym okresie.
Realizacja tego planu nie będzie jednak prosta dla Chelsea. Brak gry w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie jest poważną przeszkodą w negocjacjach z zawodnikiem tej klasy. Valverde chce regularnie walczyć o najważniejsze trofea, a konkurencja nie śpi. Zainteresowanie pomocnikiem wykazuje również Liverpool, co może doprowadzić do licytacji między angielskimi potęgami. Real Madryt stoi przed trudną decyzją, czy pozbyć się gracza będącego w szczytowej formie, który mimo pozaboiskowych problemów, wciąż jest kluczowym ogniwem zespołu.
