Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Yana Diomande, 19-letniego skrzydłowego Lipska. Jak donoszą media, Kanonierzy przygotowali fortunę, aby przekonać Iworyjczyka do przeprowadzki na Emirates Stadium. Londyński klub zamierza zaoferować nastolatkowi kontrakt opiewający na 8 milionów euro rocznie, co ma być kluczowym argumentem w walce z konkurencją o ten młody talent.
Obecna sytuacja finansowa zawodnika w Niemczech wygląda skromnie w porównaniu z propozycją z Premier League. Diomande zarabia w Lipsku 500 tysięcy euro rocznie, więc oferta Arsenalu oznacza szesnastokrotną podwyżkę. Mikel Arteta widzi w nim rozwiązanie problemów na lewym skrzydle, gdzie Gabriel Martinelli ma problemy z regularnością, a Leandro Trossard przekroczył już trzydziesty rok życia. Iworyjczyk ma wnieść nową energię do ofensywy lidera angielskiej ekstraklasy.
Zaporowa cena za objawienie Bundesligi
Największą przeszkodą w realizacji transferu pozostają oczekiwania finansowe Lipska. Niemiecki klub wycenia swoją gwiazdę na 100 milionów euro. Diomande trafił do Bundesligi zaledwie rok temu z Leganes i błyskawicznie stał się kluczową postacią zespołu. W 33 występach we wszystkich rozgrywkach zdobył 13 bramek i zaliczył 9 asyst. Statystyki pokazują, że nastolatek ma udział przy golu średnio co 112 minut, co przyciągnęło uwagę największych marek w Europie.
Arsenal obserwuje piłkarza od wielu miesięcy i teraz przechodzi do konkretnej ofensywy. Choć na liście życzeń londyńczyków znajdują się też inni gracze, jak Baris Alper Yilmaz, to właśnie Diomande jest celem numer jeden. Agresywne podejście do negocjacji płacowych ma skłonić zawodnika do nacisków na obecnego pracodawcę. Kanonierzy liczą, że oszałamiająca pensja przyspieszy negocjacje i pozwoli sfinalizować transakcję w letnim oknie transferowym.
