Bayern Monachium wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Micky'ego van de Vena, 24-letniego środkowego obrońcy Tottenhamu. Jak donoszą media, niemiecki gigant wyprzedził Barcelonę w walce o utalentowanego Holendra. Sytuacja w Londynie staje się coraz bardziej napięta.
Przyszłość defensora stała się głównym tematem rozmów w obliczu problemów Tottenhamu w Premier League. Mimo że klub z Londynu nie zamierza negocjować odejścia swojej gwiazdy, sam zawodnik może wymusić transfer. Van de Ven wyróżnia się niesamowitą szybkością oraz spokojem w wyprowadzaniu piłki, co przyciąga uwagę najbogatszych marek w Europie. Jego obecny kontrakt obowiązuje aż do 2029 roku, ale brak sukcesów sportowych projektu Spurs skłania piłkarza do poszukiwania nowych wyzwań w silniejszym zespole.
Finansowa bariera Barcelony i ofensywa Bayernu
Tottenham postawił sprawę jasno i wycenił swojego lidera defensywy na 90 milionów euro. Taka kwota ma skutecznie odstraszyć potencjalnych kupców, jednak Bayern Monachium jest gotowy na zdecydowany krok. Niemcy szukają sprawdzonego, młodego obrońcy i uważają Holendra za idealne wzmocnienie składu przed nadchodzącym sezonem. Ich stabilna sytuacja finansowa pozwala na przeprowadzenie tak kosztownej operacji, co stawia ich w znacznie lepszej pozycji negocjacyjnej niż ekipę z Katalonii, która zmaga się z ograniczeniami budżetowymi.
Barcelona wciąż monitoruje sytuację i widzi w Van de Venie kluczowy element swojej nowej linii obrony. Trudna sytuacja ekonomiczna klubu z LaLiga sprawia jednak, że rywalizacja z Bayernem staje się niemal niemożliwa do wygrania. Holender, który trafił do Londynu z Wolfsburga, zapracował na miano jednego z najlepszych stoperów młodego pokolenia na świecie. Teraz wszystko wskazuje na to, że jego powrót do Bundesligi jest bardziej prawdopodobny niż przeprowadzka do Hiszpanii, o ile Bayern zdecyduje się wyłożyć żądane 90 milionów euro.
