Manchester City i Manchester United wyrastały na głównych faworytów w wyścigu o podpis Sandro Tonalego, 25-letniego pomocnika Newcastle United. Jak donoszą media, oba kluby z Premier League otrzymały właśnie bolesny cios w swoich staraniach o pozyskanie reprezentanta Włoch. Choć agenci zawodnika prowadzili rozmowy z angielskimi potęgami, piłkarz ma zupełnie inne plany na swoją sportową przyszłość.
Sandro Tonali chce opuścić Anglię i wrócić do Serie A. Mimo że Newcastle United zapłaciło za niego 60 milionów funtów latem 2023 roku, zawodnik marzy o ponownej grze w ojczyźnie. Manchester United widział w nim idealnego następcę Casemiro i Manuela Ugarte, planując całkowitą przebudowę środka pola. Z kolei Pep Guardiola jest wielkim fanem talentu Włocha i chciał uczynić z niego fundament nowego projektu w Manchesterze City.
Wielkie pieniądze i sentymentalny powrót do Włoch
Newcastle United nie zamierza tanio sprzedawać swojej gwiazdy i oczekuje kwoty przekraczającej 75 milionów funtów. Jest to suma zawrotna dla klubów z Włoch, jednak istniejące ustalenia finansowe mogą ułatwić przeprowadzenie tej transakcji. Manchester City, widząc niechęć Tonalego do pozostania na Wyspach, zaczął już szukać alternatyw. Teraz mistrzowie Anglii mogą rywalizować z lokalnym rywalem o sprowadzenie Elliota Andersona, podczas gdy Tonali czeka na konkretne ruchy z Serie A.
