Manu Koné pozostał w AS Romie, mimo że przez całe lato mocno interesowały się nim kluby Premier League. Francuz zabrał głos po transferowych spekulacjach i zapewnił, że koncentruje się na rzymskim klubie.
25-letniego reprezentanta Francji media mocno łączyły z Arsenalem, Chelsea i Manchesterem United. Pojawiły się nawet doniesienia o ustnym porozumieniu z Chelsea, która szukała pomocnika typu box-to-box. Koné miał być jednak planem B dla Chelsea, gdyby nie udało jej się pozyskać Lamine’a Camary z AS Monaco; Camara, podobnie jak Koné, ostatecznie nie zmienił klubu. 1 września informowano, że Chelsea skontaktowała się z Romą w sprawie Manu Koné.
Po udanym indywidualnym występie na mundialu Koné nadal odgrywa ważną rolę w Romie. W sześciu występach we wszystkich rozgrywkach zdobył już dwie bramki, a podczas przerwy reprezentacyjnej wyszedł w podstawowym składzie Francji w wygranym meczu z Turcją. Na środowej konferencji prasowej powiedział: „Różne rzeczy się działy. Jestem w Romie. Jestem skupiony. Mamy cele. Jestem zawodnikiem AS Roma i dam z siebie 100 proc. dla tego klubu”.
Chelsea uzgodniła z AS Monaco transfer Camary za 47 mln funtów, lecz klub ten wycofał się z transakcji w ostatniej chwili. Po letnim oknie transferowym pojawiły się doniesienia, że Liverpool może w przyszłości zainteresować się zawodnikiem Romy.
