Manchester United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Carlosa Baleby, 22-letniego pomocnika Brighton. Jak donoszą media, klub z Old Trafford wyprzedził w staraniach o Kameruńczyka swoich ligowych rywali, Arsenal oraz Chelsea. Czerwone Diabły widzą w nim idealnego następcę odchodzącego Casemiro.
Brighton słynie z rekordowych sprzedaży swoich gwiazd, co potwierdziły transfery Moisesa Caicedo czy Marca Cucurelli. Baleba ma być kolejnym zawodnikiem, który przyniesie klubowi ogromny zysk. Choć wcześniej Brighton nie chciało negocjować z Manchesterem United, teraz ich stanowisko złagodniało. Warunkiem jest jednak szybkie porozumienie, które musiałoby zostać zawarte już na początku letniego okna transferowego. Londyńskie kluby mają piłkarza na listach, ale to ekipa z Manchesteru wykazuje największą determinację.
Fortuna za następcę Casemiro
Finanse odegrają tutaj kluczową rolę, a Manchester United liczy na zastrzyk gotówki po potwierdzeniu udziału w Lidze Mistrzów. Wcześniej Brighton wyceniało swojego gracza na blisko 100 mln euro. Obecne doniesienia sugerują jednak, że transakcja może zamknąć się w przedziale od 75 do 80 mln euro. Dla klubu z Old Trafford sprowadzenie defensywnego pomocnika jest priorytetem, choć planowane są także inne wzmocnienia składu przed nowym sezonem.
Władze klubu są pewne swego i chcą przyspieszyć rozmowy natychmiast po zakończeniu obecnych rozgrywek. Carlos Baleba znajduje się na szczycie listy życzeń, a Manchester United planuje głęboką przebudowę środka pola. Oprócz Kameruńczyka do zespołu ma dołączyć jeszcze jeden pomocnik. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie Czerwone Diabły mają obecnie inicjatywę w negocjacjach, podczas gdy Arsenal i Chelsea nie wykazują tak dużej energii w walce o ten transfer.
