Chelsea, Liverpool oraz Manchester United wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Joao Gomesa, 25-letniego pomocnika Wolverhampton Wanderers. Jak donosi Caught Offside, angielskie potęgi pozostają w stałym kontakcie, aby monitorować sytuację reprezentanta Brazylii przed letnim oknem transferowym. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ klub z Molineux walczy o utrzymanie i może zostać zmuszony do sprzedaży swojego lidera za kwotę oscylującą w granicach 40-45 milionów euro.
Wielka przebudowa w środku pola gigantów
Manchester United widzi w Gomesie następcę Casemiro, który odejdzie z Old Trafford jako wolny agent. Czerwone Diabły szukają wzmocnień, bo Manuel Ugarte gra fatalnie, a zimowa próba sprowadzenia Brazylijczyka zakończyła się fiaskiem. Chelsea z kolei musi reagować na niepewną przyszłość Enzo Fernandeza, łączonego z Realem Madryt. Problemy zdrowotne Romeo Lavii i Dario Essugo sprawiają, że Joao Gomes stał się dla londyńczyków celem priorytetowym, gwarantującym stabilizację w drugiej linii zespołu.
Liverpool również nie odpuszcza walki o zawodnika, którego obserwował już zimą. Na Anfield przyszłość Wataru Endo stoi pod znakiem zapytania, co zmusza sztab do szukania nowych rozwiązań. Gomes przez trzy lata w Anglii zapracował na opinię jednego z najbardziej niezawodnych pomocników w lidze. W barwach Wolverhampton rozegrał ponad 100 meczów, strzelił osiem goli i zaliczył sześć asyst. Jego solidna postawa jest rzadkim jasnym punktem w bardzo słabym sezonie drużyny z Black Country.
Wyścig o podpis Brazylijczyka nie ogranicza się tylko do trzech największych marek Premier League. Do gry o 25-latka włączyły się także Napoli, Newcastle United oraz Tottenham Hotspur. Wszystkie te kluby nawiązały już kontakt w sprawie potencjalnego transferu przed sezonem 2026/27. Atrakcyjna cena na poziomie 40-45 milionów euro sprawia, że Joao Gomes jest obecnie jednym z najbardziej pożądanych graczy na rynku transferowym, a walka o jego usługi rozstrzygnie się latem.
