Liverpool oraz Manchester United wykazują zainteresowanie pozyskaniem Mateusa Mane z Wolverhampton. Oba kluby uważnie śledzą postępy 18-latka, jednak na drodze do transferu stanęły wygórowane oczekiwania finansowe.
Władze Wolverhampton oczekują za swojego wychowanka 50 milionów funtów. Taka kwota jest obecnie nie do zaakceptowania dla gigantów z Anfield i Old Trafford, którzy nie zamierzają płacić aż tyle za nastolatka. Mane trafił do ekipy Wilków w marcu 2024 roku, a wcześniej szkolił się w AFC Rochdale oraz w Portugalii. Mimo trudnego sezonu swojej drużyny, młody Anglik zdołał przebić się do składu pod wodzą Roba Edwardsa i zanotował dwa gole oraz dwie asysty w siedemnastu występach w Premier League.
Liverpool widzi w Mane wszechstronnego zawodnika, który mógłby stać się opcją w obliczu niepewnej przyszłości Mohameda Salaha. Z kolei Manchester United szuka długofalowych rozwiązań w ataku, szczególnie przy znakach zapytania dotyczących Joshuy Zirkzee. Mane jest postrzegany jako potencjalna alternatywa dla Benjamina Sesko, jednak cena ustalona przez Wolverhampton skutecznie chłodzi zapał negocjacyjny. Na ten moment impas trwa, a oba kluby nie chcą ryzykować tak dużego wydatku na gracza, który dopiero zbiera pierwsze szlify w dorosłej piłce.
