Przyszłość Paulo Dybali w Romie wciąż wisi na włosku, a rzymski klub zaczął już intensywne poszukiwania następcy Argentyńczyka. Jak informuje Gianluca Di Marzio, na szczycie listy życzeń znalazł się Sergio Arribas. Władze Giallorossich są obecnie mocno podzielone w kwestii dalszych losów swojej największej gwiazdy.
Gian Piero Gasperini jasno określił swoje stanowisko i chce zatrzymać napastnika w składzie. Szkoleniowiec liczy, że zarząd wypracuje porozumienie w sprawie nowego kontraktu, co pozwoli zachować siłę ognia w ataku. Decyzja należy teraz do urzędników, którzy muszą zestawić sportową wartość zawodnika z jego wiekiem, wysoką pensją oraz historią kontuzji. Choć Argentyńczyk zarabiał mniej w pierwszych latach pobytu w Rzymie, drastyczna obniżka wynagrodzenia rzadko zdarza się w dzisiejszym futbolu.
Transferowy cel z La Liga 2
Jeśli Dybala opuści stolicę Włoch, faworytem do jego pozyskania pozostaje Boca Juniors. Roma nie zamierza jednak czekać z założonymi rękami i monitoruje postępy Sergio Arribasa. Wychowanek Realu Madryt, który kosztował Almerię 6 mln euro w 2023 roku, przeżywa właśnie najlepszy czas w karierze. Jego statystyki w La Liga 2 robią wrażenie, bo w 33 występach zdobył aż 20 bramek i zanotował 7 asyst, co stanowi dwukrotność jego dorobku z poprzedniego sezonu.
Arribas ma już na koncie 44 mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej, w których strzelił 9 goli i zaliczył 4 kluczowe podania. Rzymianie widzą w nim potencjalnego następcę, który mógłby wypełnić lukę po ewentualnym odejściu Dybali. Sytuacja jest dynamiczna, a negocjacje z Argentyńczykiem zawsze ciągną się do ostatniej chwili. Na ten moment klub musi rozstrzygnąć, czy postawić na doświadczenie obecnego lidera, czy zainwestować w skutecznego 23-latka z Hiszpanii.
