Manchester United podjął bezkompromisową decyzję w sprawie przyszłości swojego kapitana. Choć Galatasaray przygotowuje ofertę opiewającą na 50 milionów euro, Bruno Fernandes prowadzi już zaawansowane rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktu na Old Trafford. Klub z Premier League jasno komunikuje, że Portugalczyk jest nietykalny i nie zostanie sprzedany tego lata za żadną cenę.
Ben Jacobs informuje, że sam zawodnik nie ma najmniejszego zamiaru opuszczać Manchesteru. Sytuacja klubu jest o tyle komfortowa, że klauzula odejścia pomocnika wynosząca 65 milionów euro już wygasła. Władze „Czerwonych Diabłów” mają pełną kontrolę nad negocjacjami i zamierzają odrzucić każdą propozycję, która wpłynie do biur na Old Trafford. Priorytetem jest zabezpieczenie przyszłości lidera, który w poprzednim sezonie zanotował aż 31 udziałów przy bramkach w 37 występach.
Astronomiczna oferta z Turcji i rekordy na Old Trafford
Galatasaray, aktualny mistrz Turcji, nie zamierza jednak łatwo rezygnować. Według doniesień The Athletic, klub ze Stambułu jest gotowy zaoferować 31-latkowi czteroletnią umowę z roczną pensją na poziomie 20 milionów euro. To gigantyczne pieniądze, które mają skusić zawodnika do zmiany otoczenia po ponad sześciu latach spędzonych w Anglii. Turecki gigant szuka wzmocnień po udanym sezonie, chcąc dotrzymać kroku rywalom sprowadzającym wielkie nazwiska.
Statystyki Fernandesa w barwach United budzą podziw i tłumaczą twarde stanowisko klubu. Od momentu transferu ze Sportingu CP w 2020 roku, Portugalczyk rozegrał 327 meczów, w których wypracował 215 bramek. W minionych rozgrywkach pobił rekord Premier League, notując aż 21 asyst w jednym sezonie. Tak ogromny wpływ na grę zespołu sprawia, że Manchester United woli negocjować nową umowę, niż liczyć zyski z ewentualnej sprzedaży.
Obecnie rozmowy kontraktowe między stronami trwają, co potwierdza chęć dalszej współpracy. Mimo że Galatasaray może jeszcze spróbować oficjalnego ataku i przetestować determinację Anglików konkretną propozycją, szanse na powodzenie tej operacji są minimalne. Bruno Fernandes czuje się w Manchesterze doskonale, a klub buduje wokół niego projekt na kolejne lata, odcinając się od wszelkich spekulacji transferowych płynących z Turcji czy Włoch.
