Jack Draper może nie pojawić się na kortach w Nowym Jorku. Najnowsze aktualizacje list startowych do turnieju miksta oraz przedłużające się problemy zdrowotne stawiają jego udział w US Open 2026 pod wielkim znakiem zapytania.
O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które zauważyły brak nazwiska Brytyjczyka na liście par mieszanych. Draper miał ponownie stworzyć duet z Jessicą Pegulą, z którą występował w zeszłorocznej edycji. Para nie uzyskała jednak bezpośredniej kwalifikacji ze względu na ranking singlowy zawodnika, a ich nazwisk nie ma wśród pięciu ogłoszonych dotychczas dzikich kart. Choć do obsadzenia pozostały jeszcze trzy wolne miejsca, sytuacja staje się coraz bardziej napięta, zwłaszcza że turniej miksta w nowej formule startuje już podczas tygodnia kibica.
Problemy z grą podwójną to tylko wierzchołek góry lodowej. Ranking Drapera w momencie zamykania list startowych nie pozwolił mu na bezpośredni udział w turnieju głównym singla. Oznacza to, że 24-latek musiałby liczyć na dziką kartę lub przebijać się przez kwalifikacje. Te ostatnie kolidują jednak z harmonogramem miksta. Największą przeszkodą pozostaje jednak zdrowie zawodnika, który zmaga się z bolesnym urazem kości w lewym ramieniu. Od ubiegłorocznego Wimbledonu były czwarty zawodnik świata rozegrał zaledwie 16 spotkań, co pokazuje skalę jego problemów.
Dramatyczne sceny na korcie w Montrealu
Obawy o formę fizyczną Drapera nasiliły się po jego ostatnich występach w Kanadzie i Cincinnati. Podczas meczu z Terence'em Atmane w Montrealu, który odbył się 5 sierpnia 2026 roku, doszło do wstrząsających scen. Brytyjczyk, wyraźnie cierpiąc, nie był w stanie utrzymać tempa serwisu, a przy stanie 1:4 w trzecim secie po prostu zalał się łzami na ławce rezerwowych. Jessica Pegula, komentując tę sytuację, przyznała, że jej partner „naprawdę się zmaga”, co stawia ich wspólny start w Nowym Jorku w sferze marzeń.
Ostatni sprawdzian w Cincinnati również nie przyniósł przełomu. Draper przegrał w pierwszej rundzie z Martinem Landaluce 3:6, 5:7, ponownie zdradzając oznaki fizycznej słabości. Przy tak małej liczbie rozegranych meczów w ciągu ostatnich 13 miesięcy i widocznym bólu podczas gry, jego wyjazd na Flushing Meadows wydaje się obecnie mało prawdopodobny.
