Stade Rennais wyrasta na zespół, który w końcu odnalazł stabilizację i zwycięski schemat. Jak donosi L’Équipe, trener Franck Haise ma wystawić identyczną jedenastkę w niedzielnym meczu wyjazdowym przeciwko OGC Nice. Szkoleniowiec konsekwentnie trzyma się wyborów, które przynoszą efekty od momentu odejścia Habiba Beye w lutym.
To będzie wyjątkowe popołudnie dla samego Haise’a, który wraca na stadion klubu opuszczonego przez niego pod koniec grudnia. Od czasu, gdy Sébastien Tambouret poprowadził drużynę w pierwszym meczu nowej ery na Roazhon Park, skład Rennes pozostaje niezmienny. Trener wierzy, że wypracowana automatyka pozwoli wywieźć punkty z trudnego terenu, mimo że sytuacja kadrowa wymusza pewne wyrzeczenia w szerokim składzie zespołu gości.
Problemy kadrowe i powrót na stare śmieci
Mimo stabilizacji w wyjściowej jedenastce, Haise musi radzić sobie bez dwóch istotnych zawodników. Jérémy Jacquet przeszedł operację barku i jego powrót do gry w tym sezonie stoi pod dużym znakiem zapytania. Na liście nieobecnych znajduje się także Przemysław Frankowski, co ogranicza pole manewru sztabu szkoleniowego. Rennes wyjdzie jednak na murawę z Brice’em Sambą w bramce oraz ofensywnym tercetem Nordin, Lepaul i Al-Tamari, który ma zapewnić kolejne ligowe punkty.
Przewidywany skład Rennes na mecz z Niceą prezentuje się następująco: Brice Samba stanie między słupkami, a linię obrony utworzą Quentin Merlin, Lilian Brassier, Anthony Rouault oraz Mahamadou Nagida. W środku pola operować będą Mahdi Camara, Valentin Rongier i Sebastian Szymański. Za zdobywanie bramek odpowiedzialni będą Arnaud Nordin, Esteban Lepaul oraz Moussa Al-Tamari. Haise ufa tym zawodnikom bezgranicznie, licząc na udany rewanż w swoim dawnym domu.
