Florentino Perez wykluczył sprowadzenie Cristiana Romero do Realu Madryt. Mimo problemów z głębią składu w defensywie, prezydent Królewskich zrezygnował z zakupu kapitana Tottenhamu.
Argentyńczyk uchodzi za jednego z najlepszych obrońców świata, a jego agresja i doświadczenie idealnie pasowały do profilu poszukiwanego w Madrycie. Real potrzebuje wzmocnień na środku obrony, bo ubiegłoroczny transfer Deana Huijsena nie rozwiązał wszystkich problemów kadrowych. Dlaczego zatem Perez mówi „nie”? Główną przeszkodą jest cena. Tottenham ma pełną kontrolę nad przyszłością zawodnika, ponieważ zeszłego lata podpisał z nim kontrakt obowiązujący aż do 2029 roku. Londyńczycy oczekują za swojego lidera ogromnych pieniędzy, co czyni operację zbyt kosztowną.
Władze w Valdebebas uznały, że na rynku istnieją bardziej atrakcyjne opcje pod względem finansowym. Real Madryt nie chce angażować się w skomplikowane negocjacje z Tottenhamem, skoro może pozyskać klasowego gracza za znacznie mniejszą kwotę. Na szczycie listy życzeń pojawiło się nowe nazwisko. Jest nim Nico Schlotterbeck z Borussii Dortmund. Niemiec ma kontrakt ważny tylko do przyszłego roku, co stawia hiszpański klub w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej. Królewscy liczą, że sprowadzą go latem w promocyjnej cenie, rezygnując definitywnie z usług 27-letniego Romero.
