Saga transferowa z udziałem Filipa Kosticia nabiera rumieńców w miarę zbliżania się letniego okna transferowego. Jak donoszą media, Como zamierza podjąć kolejną próbę zakontraktowania 33-letniego serbskiego wahadłowego, który po zakończeniu obecnego sezonu stanie się wolnym zawodnikiem. Poprzednia próba sprowadzenia piłkarza na Stadio Giuseppe Sinigaglia zakończyła się fiaskiem w ostatniej chwili, gdy na drodze stanęło weto ówczesnego szkoleniowca Juventusu, Igora Tudora. Teraz sytuacja jest zgoła odmienna, ponieważ wygasająca umowa z turyńskim gigantem otwiera Kosticiowi drzwi do swobodnego wyboru nowego pracodawcy.
Filip Kostić
Juventus→Como
Mimo zaawansowanego wieku, Kostić wciąż cieszy się ogromnym uznaniem na europejskim rynku, co potwierdza długa lista zainteresowanych klubów. Oprócz zdeterminowanego Como, sytuację Serba uważnie monitoruje Benfica Lizbona, która widzi w nim idealne wzmocnienie lewej strony boiska. Do gry o podpis doświadczonego zawodnika włączyły się również Panathinaikos Ateny oraz Crvena Zvezda Belgrad, kusząca piłkarza powrotem do ojczyzny. Walka o darmowy transfer zawodnika o takiej renomie zapowiada się na jedną z ciekawszych batalii nadchodzącego lata, zwłaszcza że włoski klub dysponuje ambitnym projektem sportowym.
Dla Como pozyskanie Kosticia byłoby jasnym sygnałem dotyczącym mocarstwowych planów klubu w Serie A. Serb, znany ze swojej wydolności i precyzyjnych dośrodkowań, ma wnieść do zespołu niezbędne doświadczenie na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Obecnie piłkarz może już legalnie negocjować z potencjalnymi pracodawcami i podpisać przedwstępny kontrakt, który wejdzie w życie 1 lipca 2026 roku.