Lille przystąpi do rewanżowego starcia z Aston Villą bez swojego kluczowego zawodnika. Benjamin André nie zdołał wyleczyć urazu odniesionego w pierwszym spotkaniu i definitywnie wypada ze składu. Bruno Genesio liczył na powrót kapitana, jednak rzeczywistość okazała się brutalna dla francuskiego zespołu.
Szkoleniowiec Lille przyznał otwarcie, że stan zdrowia André jest gorszy, niż pierwotnie zakładano. Sztab medyczny nie potrafi obecnie określić, jak długo potrwa przerwa pomocnika. To potężny cios dla drużyny, która musi odrabiać straty po porażce w pierwszym meczu Ligi Europy. Brak lidera w środku pola wymusza na trenerze całkowitą zmianę koncepcji taktycznej na to prestiżowe spotkanie z przedstawicielem Premier League.
Szpital w kadrze Lille przed starciem z Anglikami
Problemy kadrowe Genesio nie kończą się na kapitanie, ponieważ z gry wypadł również Gaetan Perrin. Na liście nieobecnych wciąż widnieją nazwiska Ethana Mbappé, Hamzy Igamane oraz Osame Sahraouiego. Tak długa lista kontuzjowanych sprawia, że szansę w wyjściowej jedenastce otrzyma prawdopodobnie Hakon Arnar Haraldsson. Islandczyk ma przejąć rolę numeru dziesięć i odpowiadać za kreowanie akcji ofensywnych w tym trudnym pojedynku.
Przewidywany skład Lille na mecz z Aston Villą prezentuje się następująco: Berke Ozer stanie w bramce, a linię obrony stworzą Romain Perraud, Aissa Mandi, Nathan Ngoy oraz Thomas Meunier. W środku pola operować mają Ayyoub Bouaddi, Nabil Bentaleb i Ngal’ayel Mukau. Za siłę ognia odpowiadać będą Matias Fernandez-Pardo, Olivier Giroud oraz wspomniany Haraldsson. Francuzi muszą wspiąć się na wyżyny, by mimo osłabień wywalczyć awans.
