Olympique Lyon wyrasta na jednego z największych pechowców ostatnich dni po tym, jak Rémi Himbert doznał poważnego urazu kostki w meczu z Celtą Vigo. Paulo Fonseca potwierdził właśnie fatalne diagnozy dotyczące 18-letniego napastnika. Jak donoszą media, utalentowany Francuz wypadnie z gry na bardzo długo.
Sytuacja w ataku Lyonu jest dramatyczna, a Himbert był odpowiedzią na braki kadrowe w zespole. Młody zawodnik wchodził do pierwszej drużyny coraz odważniej, notując w tym sezonie 10 występów i strzelając trzy gole w trzech różnych rozgrywkach. Trafiał do siatki w Ligue 1, Lidze Europy oraz Pucharze Francji, czym zapracował na zaufanie trenera. Fonseca regularnie stawiał na nastolatka, który swoją grą imponował kibicom i sztabowi szkoleniowemu w ostatnich tygodniach.
Sekundy, które zmieniły wszystko na Estadio Abanca-Balaidos
Dramat rozegrał się w 67. minucie czwartkowego spotkania w Hiszpanii. Himbert wszedł na boisko z ławki rezerwowych, ale jego występ trwał zaledwie chwilę. Po niefortunnym upadku Pablo Durana na prawą kostkę napastnika, 18-latek padł na murawę i nie był w stanie kontynuować gry. Już w 70. minucie musiał go zastąpić Adam Karabec. Obrazki młodego piłkarza, który nie może samodzielnie opuścić murawy i jest wspierany przez sztab medyczny, zwiastowały najgorsze.
W sobotę Paulo Fonseca przekazał oficjalne informacje o stanie zdrowia swojego podopiecznego. Himbert doznał ciężkiego skręcenia kostki, co wyklucza go z gry na okres od sześciu do ośmiu tygodni. Oznacza to, że napastnik opuści niemal całą pozostałą część sezonu Ligue 1. Trener przyznał, że zawodnik jest rozczarowany i przechodzi trudne chwile, a teraz musi skupić się wyłącznie na rehabilitacji, by wrócić do pełnej sprawności po tym bolesnym ciosie.
