Pech nie opuszcza Jeremiego Frimponga. Obrońca Liverpoolu, który w ostatnim czasie zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi, ponownie wypadł z gry. Informację o nowym urazie przekazał selekcjoner reprezentacji Holandii, Ronald Koeman, po meczu towarzyskim z Ekwadorem. Szkoleniowiec nie ukrywał rozczarowania sytuacją, określając ją jako poważny cios dla drużyny.
“That was a real setback - we had to take him off”. https://t.co/ud9b7ypILR
Frimpong pojawił się na boisku jako zmiennik w przerwie spotkania, zastępując klubowego kolegę Cody'ego Gakpo. Jego występ trwał jednak zaledwie 13 minut. Po odniesieniu kontuzji 25-letni zawodnik musiał opuścić murawę i udał się bezpośrednio do szatni. To kolejna zła wiadomość dla Arne Slota, menedżera Liverpoolu, który w trwającym sezonie wielokrotnie nie mógł korzystać z usług Holendra z powodu jego problemów mięśniowych oraz urazu pachwiny.
Przypomnijmy, że Frimpong trafił na Anfield z Bayeru Leverkusen za blisko 30 milionów funtów jako następca Trenta Alexandra-Arnolda. Choć Ronald Koeman publicznie kwestionował, czy pozycja prawego obrońcy jest dla niego optymalna, piłkarz pozostaje kluczowym elementem układanki w Liverpoolu. Teraz sztab medyczny „The Reds” czeka na szczegółowe wyniki badań, które określą, jak długa przerwa czeka reprezentanta Holandii.
Jeremie Frimpong
Liverpool Obrońca Holandia 25 lat 