Kenan Yildiz doznał urazu stopy w starciu z Frosinone, co wyklucza go z gry na co najmniej kilka miesięcy. Choć Juventus nie wydał jeszcze oficjalnego komunikatu w sprawie diagnozy, TuttoSport oraz inne źródła informują o złamaniu piątej kości śródstopia w lewej nodze.
Obecnie w obozie zawodnika oraz w samym klubie trwa debata dotycząca wyboru metody leczenia. Rozważano terapię zachowawczą, jednak obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest operacja. Jeśli ten wariant zostanie potwierdzony, proces rekonwalescencji potrwa od ośmiu do dziesięciu tygodni. Taka przerwa wymusza na dyrekcji sportowej Juventusu rewizję planów na ostatnie dni okna transferowego, choć priorytetem nie musi być wcale nowy skrzydłowy.
W kadrze znajdują się Jeremie Boga oraz Kerim Alajbegovic, którzy mogą przejąć obowiązki kontuzjowanego 20-latka. Istnieje jednak szansa, że klub zablokuje odejście Nicolasa Gonzaleza. Piłkarz ten cieszy się uznaniem Luciano Spallettiego ze względu na swoją wszechstronność, ale sam zawodnik jest zdeterminowany, aby wrócić do Atletico Madryt. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Juventus wciąż szuka wzmocnień w linii ataku, a lista potencjalnych celów ulega ciągłym zmianom.
Problemy z napastnikiem i nowe opcje transferowe
Alfredo Pedullà donosi, że Atletico Madryt nie zamierza sprzedawać Alexandra Sorlotha, a Joshua Zirkzee nie pasuje do profilu napastnika, jakiego poszukuje Luciano Spalletti. W kręgu zainteresowań pozostaje Jean-Philippe Mateta, który wyleczył uraz kolana i jest w sporze prawnym z Crystal Palace. Alternatywą dla wzmocnienia ataku mogłoby być sprowadzenie Francka Kessié, co pozwoliłoby przesunąć Westona McKenniego lub Douglasa Luiza wyżej, do roli ofensywnych pomocników.
