Sevilla oficjalnie ogłosiła w poniedziałek zwolnienie trenera Matíasa Almeydy. Argentyński szkoleniowiec traci pracę w trybie natychmiastowym po serii fatalnych wyników, które zepchnęły zespół na dno tabeli LaLiga. Decyzja zapadła tuż po kolejnej kompromitacji przed własną publicznością.
Bezpośrednim impulsem do dymisji stała się weekendowa porażka z Valencią. Sevilla przegrała na własnym stadionie 0:2, co potwierdziło głęboki kryzys formy ekipy z Andaluzji. Statystyki są dla Almeydy bezlitosne. Zespół pod jego wodzą wygrał zaledwie jedno z ostatnich ośmiu spotkań ligowych. Tak dramatyczna dyspozycja sprawiła, że klub zajmuje obecnie odległe, 15. miejsce w tabeli i ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Władze na Ramón Sánchez-Pizjuán uznały, że natychmiastowa zmiana jest niezbędna do ratowania sezonu.
Krótka przygoda Argentyńczyka w Sewilli
Matías Almeyda pracował w Sewilli od lata 2025 roku. Jego bilans zamyka się w zaledwie 32 oficjalnych meczach, z czego 29 przypadło na rozgrywki LaLiga, a trzy na Puchar Króla. Klub w oficjalnym komunikacie podziękował trenerowi oraz jego sztabowi za wykonaną pracę i życzył powodzenia w dalszej karierze zawodowej. Rozstanie kończy okres niepewności, ale stawia przed zarządem trudne zadanie znalezienia następcy, który powstrzyma spadek do niższej klasy rozgrywkowej. Kibice Nervionenses czekają na sygnał, kto przejmie stery w tym krytycznym momencie.
