Everton coraz mocniej interesuje się Christianem Kofanem, napastnikiem Bayeru Leverkusen, i może wrócić po niego w styczniu. David Moyes szuka rozwiązań problemów drużyny ze zdobywaniem bramek, ale powodzenie zimowego transferu zależy od gotowości niemieckiego klubu do rozważenia sprzedaży. Jak podaje Football Insider, Everton może ponowić próbę w styczniu, o ile Leverkusen będzie skłonne oddać zawodnika.
Everton obserwował 20-letniego Kofanego już latem, lecz Bayer Leverkusen zablokował wówczas próbę sprowadzenia go w końcówce okna. Udany początek nowego sezonu sprawił, że napastnik nadal znajduje się wysoko na liście życzeń klubu z Liverpoolu. Sytuację Evertonu komplikuje wąska obsada w ataku: Thierno Barry to obecnie jedyny środkowy napastnik w pierwszej drużynie. Tak skromny wybór może skłonić klub do sprawdzenia, czy Leverkusen zmieni zdanie zimą. Sam Kofane uważa, że potrzeba wzmocnień w ofensywie może sprawić, iż Everton wykaże szczególną determinację, by go pozyskać.
O Kofanego pytają także Aston Villa i Tottenham
Atutem Kofanego jest możliwość gry zarówno na środku ataku, jak i na skrzydle. Reprezentant Kamerunu łączy fizyczność z mobilnością, a występy w Leverkusen umocniły opinię o jego wszechstronności. Po nieudanej letniej próbie Evertonu pozostał w Niemczech i dalej robi postępy, budząc zainteresowanie również innych zespołów Premier League, gdzie jest wysoko ceniony. Transfer w styczniu może okazać się trudny, jeśli Leverkusen nadal będzie chciało zatrzymać napastnika. Wówczas Everton może odłożyć poważniejszą próbę do lata.
Wśród klubów obserwujących Kofanego są Aston Villa i Tottenham. Unai Emery mógłby zyskać kolejnego dynamicznego zawodnika do ataku, zwłaszcza że jego zespół potrzebuje większego wyboru i rywalizacji w formacji ofensywnej, a Tammy Abraham nie prezentuje równej dyspozycji. Wszechstronność Kofane dobrze wpisywałaby się w płynne ruchy w ataku preferowane przez Emery’ego, z kolei jego szybkość i fizyczność mogłyby przydać się w grze opartej na szybkich przejściach do ofensywy.
Tottenham może widzieć w 20-latku długofalowe rozwiązanie, szykując się do rozstania z Richarlisonem. Mobilność Kofanego pozwoliłaby mu rozciągać defensywę rywali, zamiast ograniczać się do roli klasycznego napastnika grającego tyłem do bramki. Dla Evertonu pozyskanie go oznaczałoby wzmocnienie pozycji z ograniczonym wyborem oraz większą elastyczność z przodu. Kofane mógłby wiązać obrońców w środku i schodzić na boki, dając zespołowi większą różnorodność w ataku, a nie tylko kolejnego gracza w kadrze. Obawy budzi jednak to, czy Leverkusen miałoby powód, by sprzedawać go w środku sezonu. Jeśli klub nadal będzie przekonany o jego rozwoju, Everton może być zmuszony poczekać. To z kolei oznaczałoby konieczność stanięcia latem do licytacji z Aston Villą, Tottenhamem, Chelsea i Newcastle United. Czekanie do lata może dać Evertonowi więcej możliwości, ale zarazem utrudnić sprowadzenie Kofane.
