Aston Villa wyrasta na jednego z głównych graczy w wyścigu o podpis Orlando Gilla, 26-letniego bramkarza San Lorenzo. Jak donosi La Stampa, klub z Birmingham poważnie rozważa transfer Paragwajczyka w obliczu rosnącej niepewności co do przyszłości Emiliano Martineza.
Zainteresowanie reprezentantem Paragwaju nie jest przypadkowe, ponieważ Martinez jest coraz mocniej łączony z przenosinami do włoskiej Serie A. Choć Marco Bizot solidnie wywiązuje się z roli zmiennika, triumfatorzy Ligi Europy z sezonu 2025/26 potrzebują nowej „jedynki” o uznanej marce. Gill stał się globalną gwiazdą po mistrzostwach świata, gdzie poprowadził swoją kadrę do 1/8 finału, eliminując po drodze Niemców. Jego statystyki w Argentynie również budzą respekt, bo w 59 meczach zachował aż 29 czystych kont.
Walka o podpis bohatera mundialu
Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ Aston Villa musi zmierzyć się z ogromną konkurencją. W kolejce po Gilla ustawiają się już Ipswich Town, Feyenoord, Fiorentina oraz Lazio. Obecnie w najlepszej sytuacji wydaje się być Torino, które wykonało już pierwsze konkretne kroki w celu sfinalizowania transakcji. Angielski klub ma jednak w ręku potężny atut, którego brakuje rywalom. Jako jedyny zespół z tego grona może zaoferować Paragwajczykowi występy w nadchodzącej edycji Ligi Mistrzów.
Mimo sportowych sukcesów Gilla, eksperci wskazują na pewne ryzyko związane z jego aklimatyzacją w Premier League. Przejście z ligi argentyńskiej do fizycznej gry w Anglii często wymaga czasu, którego klub walczący o najwyższe cele może nie mieć. Na liście życzeń obok Paragwajczyka znajduje się także Zion Suzuki, co pokazuje, że działacze z Villa Park intensywnie przygotowują się na życie po ewentualnym odejściu Martineza. Ostateczna decyzja zapadnie w letnim oknie transferowym.
