Kulisy jednego z najgłośniejszych transferów lata 2026 roku wychodzą na jaw. Elliot Anderson, który w lipcu zamienił Nottingham Forest na Manchester City za rekordowe 116 milionów funtów, był priorytetem transferowym dla czerwonej części Manchesteru. Jak informuje The Guardian, dyrektor sportowy Jason Wilcox oraz menedżer Michael Carrick mocno zabiegali o sprowadzenie 23-letniego pomocnika, wierząc, że uda im się wyprzedzić lokalnego rywala w wyścigu o podpis reprezentanta Anglii. Ostatecznie jednak to ekipa z Etihad Stadium sfinalizowała transakcję, co wywołało falę komentarzy wśród ekspertów.
Elliot Anderson
Manchester City→Manchester United
Rio Ferdinand na swoim kanale YouTube „Rio Presents” rzucił nowe światło na tę sprawę, potwierdzając, że Manchester United miał ściśle określony limit finansowy, którego nie zamierzał przekraczać. „Nie mam wątpliwości, że Manchester United był zainteresowany podpisaniem kontraktu z Elliotem Andersonem, ale mieli limit cenowy, którego nie mogli przeskoczyć” – przyznał były kapitan klubu z Old Trafford. Według jego relacji, władze United nie chciały przeznaczać całego dostępnego budżetu na jednego zawodnika, co przy astronomicznej wycenie Nottingham Forest otworzyło drogę dla Manchesteru City.
Negocjacje w sprawie transferu Andersona były niezwykle trudne i trwały wiele tygodni. Jak donosi The Athletic, właściciel Nottingham Forest, Evangelos Marinakis, był bliski zerwania rozmów i rozważał sprzedaż zawodnika do innego klubu nawet za niższą kwotę, byle tylko nie ulec presji finansowej gigantów. Sytuację uratowała dopiero interwencja dyrektora generalnego Manchesteru City, Ferrana Soriano, który osobiście zaangażował się w dopięcie transakcji. City postrzega Andersona jako idealne uzupełnienie swojej drugiej linii, co potwierdza fakt, że zawodnik ma już na koncie 17 występów w barwach narodowych.
Manchester United, po rezygnacji z walki o Andersona, zdecydował się na zmianę strategii i sprowadzenie trzech tańszych alternatyw, aby wzmocnić kadrę Michaela Carricka. Choć klub monitorował także sytuację Mateusa Fernandesa z West Hamu, wycenianego na 80 milionów funtów, ostatecznie postawiono na bardziej zrównoważone wydatki. Obecnie wartość rynkowa Andersona oscyluje w granicach 110-135 milionów euro, a jego tygodniowe zarobki w nowym klubie mają wynosić około 250 tysięcy funtów.