Sytuacja na torze w Spielbergu staje się krytyczna. FIA oficjalnie ogłosiła stan zagrożenia upałem podczas nadchodzącego Grand Prix Austrii, co wymusza na zespołach i kierowcach natychmiastowe dostosowanie się do ekstremalnych warunków pogodowych.
Pierwsza duża fala upałów tego lata paraliżuje Europę Środkową, a Austria bije czerwcowe rekordy temperatury. Prognozy dla toru Red Bull Ring są bezlitosne. W sobotę podczas kwalifikacji termometry mają wskazać 32 stopnie Celsjusza, a niedzielny wyścig rozpocznie się przy 33 stopniach. Przekroczenie progu 31 stopni automatycznie uruchomiło procedury bezpieczeństwa zawarte w regulaminie technicznym federacji. Kierowcy stanęli przed wyborem, który może mieć znaczenie dla ich wydajności fizycznej w kokpicie.
Specjalny protokół FIA wchodzi w życie
Zgodnie z oficjalnym komunikatem, federacja otrzymała prognozy od oficjalnego serwisu pogodowego, które potwierdziły zagrożenie. „Zgodnie z artykułem B1.5.10 przepisów FIA F1, po otrzymaniu prognozy przewidującej, że indeks cieplny przekroczy 31,0°C w pewnym momencie wyścigu, ogłasza się zagrożenie upałem” — poinformowała FIA. To oznacza aktywację dodatkowych procedur chłodzenia, które mają chronić zawodników przed przegrzaniem organizmu w trakcie rywalizacji na dystansie kilkudziesięciu okrążeń.
Kierowcy otrzymali dwie opcje do wyboru: mogą założyć specjalne kamizelki chłodzące lub zdecydować się na zamontowanie w bolidzie balastu o wadze 0,5 kg. Choć FIA planowała wcześniej wprowadzenie obowiązkowych kamizelek, opór zawodników dotyczący ich wygody i realnej skuteczności sprawił, że rozwiązanie to pozostaje opcjonalne. Decyzja o ogłoszeniu alarmu zapadła po analizie danych, które wskazują, że upał utrzyma się przez cały weekend, osiągając szczyt w niedzielne popołudnie.
