Sytuacja Widzewa Łódź w Ekstraklasie stała się na tyle dramatyczna, że zdaniem ekspertów o być albo nie być tej drużyny może przesądzić dzisiejszy wynik meczu, w którym Łodzianie nawet nie biorą udziału.
Losy Widzewa Łódź w najwyższej klasie rozgrywkowej mogą nabrać wyraźnych kształtów po meczu Lechii Gdańsk z Piastem Gliwice. Wynik tego spotkania ma fundamentalne znaczenie dla układu dolnej części tabeli, w której Widzew z dorobkiem 33 punktów zajmuje obecnie przedostatnią lokatę. Adam Sławiński z „Kanału Sportowego” stawia sprawę niezwykle ostro:
„Jeśli Piast wygra z Lechią, to jestem w stanie się założyć, że Widzew spadnie”.
Patrząc na tabelę, jasno widać, że Gliwiczanie w przypadku poniedziałkowej wygranej będą mogli pochwalić się dorobkiem 38 punktów. Tym samym wskoczą do TOP 10 Ekstraklasy, a dystans pomiędzy Widzew a bezpiecznym miejscem wzrośnie do czterech „oczek”, co postawi ekipę trenera Vukovicia w piekielnie trudnym położeniu.
Choć dzisiejszy bój w Gdańsku jest kluczowy, kalendarz Widzewa na końcówkę sezonu teoretycznie daje nadzieję na ratunek. Zespół z Łodzi nie ma już w rozkładzie jazdy potentatów z samej góry tabeli, takich jak Lech Poznań czy Jagiellonia. Nie oznacza to jednak łatwej przeprawy. Już 26 kwietnia Łodzianie podejmą u siebie Motor Lublin, a na początku maja czeka ich prestiżowe i zawsze trudne starcie z warszawską Legią.

