Lorenzo Musetti przeżywa najtrudniejsze chwile w swojej dotychczasowej karierze. Włoski tenisista odpadł z turnieju w Rzymie po dotkliwej porażce z Casperem Ruudem, ale to nie wynik sportowy budzi największe przerażenie u kibiców. Po meczu zawodnik przekazał druzgocące informacje o swoim stanie zdrowia, które stawiają pod znakiem zapytania jego udział w nadchodzącym Roland Garros.
Włoch przyznał otwarcie, że podczas starcia z Norwegiem nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki. Musetti wyjawił, że grał praktycznie na jednej nodze i panicznie bał się obciążać lewą kończynę. Mimo ogromnego bólu nie chciał poddać meczu, tłumacząc to zmęczeniem ciągłymi kreczami, które prześladują go w tym sezonie. Przypomnijmy, że z powodu urazu musiał wcześniej zrezygnować z ćwierćfinału Australian Open przeciwko Novakowi Djokoviciowi.
Rankingowa katastrofa i niepewna przyszłość w Paryżu
Porażka w stolicy Włoch ma dla Musettiego opłakane skutki w zestawieniu ATP. Tenisista oficjalnie wypadnie z czołowej dziesiątki rankingu, co jest dla niego wyjątkowo bolesne, biorąc pod uwagę, że rok zaczynał jako piąta rakieta świata. Zawodnik nie potrafi znaleźć przyczyny serii drobnych urazów, które niszczą jego formę psychiczną i fizyczną w najważniejszych momentach sezonu. Teraz czekają go szczegółowe testy medyczne, które dadzą odpowiedź, czy zdąży wykurować się na turniej w Paryżu.
Sytuacja jest o tyle trudna, że Musetti ma do obrony punkty za ubiegłoroczny półfinał Roland Garros. Jeśli badania wykażą poważniejszy uraz, Włoch zanotuje drastyczny spadek w rankingu. Na ten moment przyszłość sezonu jest dla niego mglista, a on sam skupia się wyłącznie na odzyskaniu sprawności. Od 2022 roku nie wygrał żadnego turnieju, przegrywając siedem kolejnych finałów, w tym ostatni w Hongkongu na początku obecnego roku.
