Dramatyczne wyznanie gwiazdora po porażce w Paryżu. „Jestem zniszczony”

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
4 czerwca 2026 16:54
Dramatyczne wyznanie gwiazdora po porażce w Paryżu. „Jestem zniszczony”
Źródło: tennis365.com

Felix Auger-Aliassime opuszcza French Open w fatalnym nastroju. Czwarty zawodnik rozstawienia uległ Flavio Cobolliemu, choć początkowo kontrolował przebieg meczu na korcie Philippe-Chatrier. Kanadyjczyk po porażce zdobył się na bolesną szczerość.

Mecz zaczął się idealnie dla faworyta, który wygrał pierwszego seta i prowadził z przełamaniem w drugim. Wtedy nastąpił niewytłumaczalny zwrot akcji. Cobolli odrobił straty i przejął całkowitą kontrolę nad spotkaniem, wygrywając ostatecznie 4-6, 6-4, 6-4, 6-4. Włoch dzięki temu zwycięstwu po raz pierwszy w karierze zameldował się w półfinale turnieju wielkoszlemowego. Auger-Aliassime przyznał na konferencji prasowej, że rywal był po prostu lepszy i zasłużył na uznanie, podczas gdy on sam musi szukać sposobu na poprawę swojej gry.

Kryzys tożsamości na korcie

Porażka uderzyła w Kanadyjczyka wyjątkowo mocno. Tenisista wyznał, że czuje się zniszczony dzisiejszym dniem i ma trudności z zaakceptowaniem obecnego etapu swojej kariery. Zazwyczaj potrafi podchodzić do przegranych z optymizmem i szybko wracać do treningów, jednak tym razem czuje, że nie jest zawodnikiem, którym chciałby być. Mimo że w poniedziałek awansuje na najwyższe w karierze, czwarte miejsce w rankingu ATP i został pierwszym Kanadyjczykiem z ćwierćfinałami we wszystkich szlemach, te osiągnięcia nie poprawiły mu humoru.

Warunki na korcie były trudne ze względu na silny wiatr, co wywołało krytykę Johna McEnroe pod adresem organizatorów, którzy zwlekali z zamknięciem dachu. Auger-Aliassime odmówił jednak szukania wymówek w pogodzie. Zauważył, że po zamknięciu dachu gra stała się wolna i ciężka, co odebrało atuty jego serwisowi oraz forhendowi. Przyznał, że w tych specyficznych warunkach halowych Cobolli znalazł znacznie lepsze rozwiązania taktyczne. Kanadyjczyk kończy turniej z poczuciem ogromnego niedosytu i niepewnością co do dalszych kroków w sezonie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!