To koniec marzeń dla brazylijskiego napastnika. Rodrygo Goes nie tylko nie pomoże Realowi Madryt w decydującej fazie sezonu, ale straci również szansę na występ w nadchodzącym mundialu. Diagnoza lekarzy jest bezlitosna i ucina wszelkie spekulacje dotyczące jego powrotu na boisko w najbliższych miesiącach.
Fatalne zdarzenie miało miejsce podczas poniedziałkowego starcia z Getafe, które Real Madryt przegrał 0:1. Rodrygo wszedł na murawę w 55. minucie, wracając do gry po pięciu meczach przerwy spowodowanej zapaleniem ścięgna. Choć był bliski zdobycia wyrównującej bramki, mecz kończył z silnym bólem w kolanie. Wstępne badania w szatni nie zwiastowały jeszcze tak ogromnej tragedii, jednak szczegółowe testy przeprowadzone we wtorek w ośrodku Valdebebas potwierdziły najgorszy możliwy scenariusz dla zawodnika.
Zerwane więzadła i konieczna operacja
Dziennik Marca informuje, że u Brazylijczyka doszło do uszkodzenia więzadła krzyżowego. Taka kontuzja wymaga interwencji chirurgicznej i długotrwałej rehabilitacji, co wyklucza go z gry na pozostałe trzy miesiące sezonu klubowego. Dla Realu Madryt to potężne osłabienie w kluczowym momencie rozgrywek, a dla samego piłkarza osobisty dramat związany z utratą wyjazdu na mistrzostwa świata z reprezentacją Brazylii. Rodrygo musi teraz skupić się na operacji, która ma naprawić zniszczone kolano.
