Barcelona wygrała z Celtą Vigo 1:0, ale nastroje w katalońskim klubie są dalekie od radosnych. Lamine Yamal opuścił boisko jeszcze w pierwszej połowie, tuż po skutecznym wykonaniu rzutu karnego. Kibice i sztab szkoleniowy z niepokojem czekają na ostateczną diagnozę medyczną.
Gavi w rozmowie z MD przyznał, że 18-letni napastnik był wściekły po zejściu do szatni. Piłkarz doskonale rozumie swoją rolę w zespole i wie, jak bardzo jest potrzebny drużynie w nadchodzących tygodniach. Pomocnik Barcelony podkreślił, że Yamal jest obecnie najlepszy i każdy mecz bez niego będzie dla zespołu ogromnym ciosem. Na ten moment nikt nie potrafi określić, jak długa przerwa czeka młodego reprezentanta Hiszpanii, ale wszyscy liczą na optymistyczny scenariusz.
Niepokój w szatni i sytuacja Joao Cancelo
Joan Garcia oraz Pedri również odnieśli się do urazu kolegi, apelując o spokój i cierpliwość w procesie rehabilitacji. Bramkarz Barcelony zaznaczył, że utrata tak ważnego ogniwa jest bolesna, zwłaszcza że boisko przedwcześnie opuścił także Joao Cancelo. Portugalczyk poczuł ból w udzie i został zastąpiony przez Alejandro Balde. W przypadku obrońcy rokowania są jednak znacznie lepsze, ponieważ klubowe źródła informują jedynie o mocnym stłuczeniu, co daje nadzieję na szybki powrót do gry.
Joao Cancelo ma szansę pojawić się w kadrze meczowej już w najbliższą sobotę przeciwko Getafe lub w kolejnym tygodniu. Sytuacja Lamine Yamala pozostaje jednak największą zagadką i zmartwieniem trenera. Pedri zaznaczył, że młody wiek zawodnika wymaga ostrożności, aby w pełni wyleczyć kontuzję przed powrotem do intensywnych treningów. Cała Barcelona czeka teraz na oficjalny komunikat medyczny, który rozstrzygnie losy kluczowego gracza w decydującej fazie sezonu.
